babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

środa, 19 sierpnia 2026

19.08.2026 Odpuściłam sobie

 dzisiaj zajmowanie robotą. Oczywiście nie tę w pracy , bo się nie da. Tę domową. A co tam , nie muszę bez przerwy czymś się zajmować. Rozłożyłam się na kanapie z czytnikiem. Robota nie zając , nie ucieknie... W pracy zwyczajnie, sierpień wraca do normy. Konkretnie to klienci wracają z urlopu i od razu się dzieje. Urwałam się dziś na chwilę około 14.00 żeby porozmawiać z zastępczynią pani D, opiekunki matki. D poszła na urlop. A zastępczyni bardzo się ucieszyła, że się z nią skontaktowałam i powiedziałam czego oczekuję. Pokazałam przy okazji co gdzie znajdzie w razie potrzeby i gdzie jest spis leków, gdyby była potrzeba wezwać pogotowie. Nie bardzo rozumiem co w tym takiego niezwykłego, skoro ma przychodzić przez 2 tygodnie na zastępstwo to jej się należały takie informacje z mojej strony ale może inni nie informują a oczekują i stąd jej reakcja? 

Plany kupna robota myjącego okna nabierają kształtu. Małżonek jest za, spodobał mu się ten pomysł jak tylko o tym wspomniałam. No to będzie, jeszcze kilka dni i zamawiam. 

Za oknami tak trochę przedjesiennie. Lato chyba wróciło do naszej polskiej wersji. Przesiadywanie w jacuzzi chyba już nam nie wyjdzie za długie ale póki będzie można, będziemy korzystać. A jesień  zapowiadają długą ciepłą i słoneczną.  W sumie to już mi do niej tęskno. Lubię tę porę roku. Wracam do mojego czytnika. A czytam właśnie książkę Rosamunde Pilcher o jesiennym tytule "Wrzesień". 

A na działce kwitną mi też takie dalie , trochę z wyglądu jak nie- dalie ale mają piękny koralowy kolor


I to coś , co nie wiem jak się nazywa. Posadziłam w skalniaku w ubiegłym roku i kwitło aż do mrozu, ale zimy jednak nie przetrzymało. Posadziłam w tym roku znów i znów kwitnie , przekwita i zakwita , już po raz czwarty w tym roku.




3 komentarze:

  1. Tak. Nadchodzi jesień. Nawet to ciepło już jest inne. Ale dla mnie im dłużej tym lepiej. Tak, że cieszę się, że zapowiada się długą ciepła jesień. A odpoczynek jest koniecznością i dobrze, że kanapę wykorzystałaś. Miłej lektury. 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. A ten fioletowy to felicja gawędkowa, z Afryki pochodzi, to mu ciężko zimę przetrwać. Jakbyś ją przed zimą wykopała i trzymała w donicy w niskiej temperaturze gdzieś pod dachem, a na wiosnę wsadziła do ziemi, to by szybciej zakwitła, ale chyba szkoda zachodu, bo można posiać od nowa. Ja teraz jestem na etapie likwidacji starego ogródka i do połowy września będę robić nasadzenia nowych bylin, zobaczymy, na co mi starczy pary:)
    Zielonapirania

    OdpowiedzUsuń
  3. No i dobrze ze mialas pol dnia urlopu (ja to tak nazywam). Tez mam chec na zakupienie robota, bo wymowilam ekipie myjacych okna na zewnatrz. Poczekam na Twoja ocene robota.
    Kwiaty piekne, u mnie wszystko uschlo.
    Aga T

    OdpowiedzUsuń