dzisiaj zajmowanie robotą. Oczywiście nie tę w pracy , bo się nie da. Tę domową. A co tam , nie muszę bez przerwy czymś się zajmować. Rozłożyłam się na kanapie z czytnikiem. Robota nie zając , nie ucieknie... W pracy zwyczajnie, sierpień wraca do normy. Konkretnie to klienci wracają z urlopu i od razu się dzieje. Urwałam się dziś na chwilę około 14.00 żeby porozmawiać z zastępczynią pani D, opiekunki matki. D poszła na urlop. A zastępczyni bardzo się ucieszyła, że się z nią skontaktowałam i powiedziałam czego oczekuję. Pokazałam przy okazji co gdzie znajdzie w razie potrzeby i gdzie jest spis leków, gdyby była potrzeba wezwać pogotowie. Nie bardzo rozumiem co w tym takiego niezwykłego, skoro ma przychodzić przez 2 tygodnie na zastępstwo to jej się należały takie informacje z mojej strony ale może inni nie informują a oczekują i stąd jej reakcja?
Plany kupna robota myjącego okna nabierają kształtu. Małżonek jest za, spodobał mu się ten pomysł jak tylko o tym wspomniałam. No to będzie, jeszcze kilka dni i zamawiam.
Za oknami tak trochę przedjesiennie. Lato chyba wróciło do naszej polskiej wersji. Przesiadywanie w jacuzzi chyba już nam nie wyjdzie za długie ale póki będzie można, będziemy korzystać. A jesień zapowiadają długą ciepłą i słoneczną. W sumie to już mi do niej tęskno. Lubię tę porę roku. Wracam do mojego czytnika. A czytam właśnie książkę Rosamunde Pilcher o jesiennym tytule "Wrzesień".
A na działce kwitną mi też takie dalie , trochę z wyglądu jak nie- dalie ale mają piękny koralowy kolor


Tak. Nadchodzi jesień. Nawet to ciepło już jest inne. Ale dla mnie im dłużej tym lepiej. Tak, że cieszę się, że zapowiada się długą ciepła jesień. A odpoczynek jest koniecznością i dobrze, że kanapę wykorzystałaś. Miłej lektury. 😘
OdpowiedzUsuńA ten fioletowy to felicja gawędkowa, z Afryki pochodzi, to mu ciężko zimę przetrwać. Jakbyś ją przed zimą wykopała i trzymała w donicy w niskiej temperaturze gdzieś pod dachem, a na wiosnę wsadziła do ziemi, to by szybciej zakwitła, ale chyba szkoda zachodu, bo można posiać od nowa. Ja teraz jestem na etapie likwidacji starego ogródka i do połowy września będę robić nasadzenia nowych bylin, zobaczymy, na co mi starczy pary:)
OdpowiedzUsuńZielonapirania
No i dobrze ze mialas pol dnia urlopu (ja to tak nazywam). Tez mam chec na zakupienie robota, bo wymowilam ekipie myjacych okna na zewnatrz. Poczekam na Twoja ocene robota.
OdpowiedzUsuńKwiaty piekne, u mnie wszystko uschlo.
Aga T