całkiem spokojny , normalny dzień , ale jak to u nas , pod koniec dnia fikołek i wszystko do góry nogami. Zawsze musi się coś wkurzającego się wydarzyć. No i wydarzyło. Ubezpieczalnia nie odnotowała, że sprzedaliśmy auto i wypowiadamy umowę i zażyczyli sobie kolejnej raty za ubezpieczenie. Żeby to odkręcić to godziny minęły. Na dodatek umowę sprzedaży mamy w biurze rachunkowym z dokumentami firmowymi, a dziewczyny sobie skróciły z okazji wakacji dzień pracy. No i nie zastałam ich już w biurze. Musze dzwonić jutro od rana, żeby mi skan podesłały. Nie wiem dlaczego skopiowałam jedną umowę a drugiej nie. Jakoś mi to chyba uciekło w ilości zadań. A sprzedawaliśmy dwa auta i oba poszły na przestrzeni 4 dni. Trochę na własne życzenie to zamieszanie , ale kto mógł przewidzieć, że firma jedno zgłoszenie odnotuje a drugie nie? No cóż , nie po raz pierwszy takie akcje.
Tak poza tym ogarniam kolejne domowe sprawy. Najwyraźniej dobrze mi zrobiło siedzenie w bąbelkach i na werwę do pracy wpłynęło. Wczoraj wyprasowałam połowę małżonka koszul, obskubałam czarną porzeczkę i przesmażyłam. Dzisiaj dokończyłam smażenia i zapakowałam w słoiczki, obrałam porzeczkę czerwoną i pierwszy raz przesmażyłam w syropie. Bo konfitury smażę klasycznie, w syropie i na trzy razy. I jeszcze przepierkę działkowych ciuchów zdążyłam zrobić. No , sama siebie podziwiam... Pogoda wciąż szaleje a my mamy w planach poczwórne imieniny. Wypadają w sobotę , ale przełożyliśmy na 1 sierpnia. Siostra synowej świętują okrągłą rocznicę ślubu a wnuczka w soboty i niedziele pracuje w cukierni stąd zmiana terminu. Może w końcu uspokoi się z pogodą i rodzinny grill się odbędzie. Na razie kupiłam prezent małżonkowi. Dziś przyjechał więc takie święto domowo - działkowe zrobimy sobie sami a potem już wszyscy razem.
Brava Ty. Jacuzzi dobrym zakupem. I zapowiadają się imprezki. I to letnie. Tak trzymać. Buziaki
OdpowiedzUsuńZobaczymy na jak długo starczy mi tej weny.Buziaki !
Usuń