zdecydowanie. Mnóstwo tematów mniejszych i większych mi się nazbierało. Miałam dziś co robić i w firmie i w domu. A najważniejsze, że przyjechał robot myjący okna. Nie jest to małe urządzenie i dość ciężkie. Testowałyśmy z synową od razu na biurowej witrynie. Daje radę i zużywa przy tym śladowe ilości wody. Co prawda nie do końca domył ślady po muchach , ale to pewnie dlatego, że użyłyśmy samej wody. Zalecają płyn do mycia niepieniący. Poszukam. Trochę hałasuje ale nie więcej niż np. okap. To nawet lepiej , bo wiadomo, że pracuje. Witrynę o powierzchni 2,50 x 3,5 obleciał w 15minut. Zobaczę jak się spisze na moich oknach. Inne sprawy idą swoją drogą. Sprawę w sądzie mam z głowy , gratisową hostę podarowałam sąsiadom, którzy założyli "społeczny " skalniak na rogu ulicy i pracowicie go pielęgnują i upiększają. Jak bym się uparła to by się miejsce w moim ogródku znalazło, ale obawiam się najazdu ślimaków. I tak już z nimi problem a czytałam, że hosta to ślimaczy przysmak.
Tymczasem się żegnam do soboty. Jutro robimy sobie mały wypad do Torunia. Wrócimy późno więc nie wiem czy zdążę zajrzeć tutaj na blog. Potrzeba mi chwili oddechu po tych wszystkich jazdach. Rano tylko wpadnę do matki podać leki i zrobić śniadanie , w porze obiadowej przychodzi opiekunka , a wieczorem wpadnie do niej moja młodsza synowa.
😎🖐🖐🖐
I dobrze robicie. Pogoda ma być piękna więc taki wypad jak najbardziej. Udanego wypadu. Do soboty.
OdpowiedzUsuńBuziaki