babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

wtorek, 11 sierpnia 2026

11.08.2026 Troszkę chłodniej

i dobrze. Moczyć się w bąbelkach dziś się nie dało , bo zawiewał chłodny wiatr, ale nic straconego a za to coś nie coś w domu zrobiłam . Po pracy oczywiście. W pracy dość nudno. Lipcowa aura wylegiwaniu się na plaży nie sprzyjała więc się przeniosło na sierpień i dopiero teraz mamy prawdziwy sezon ogórkowy. Długo nie potrwa. W domu zabrałam się za prasowanie, prawie skończyłam , prawie. Dokończę jutro. Chłodniej, bo chłodniej ale przy żelazku temperatura rośnie. Dokończę jutro. Zrobiłam też matce pranie. Jak jej się to udaje? co założę świeżą pościel, na drugi dzień ma całą w plamach. To samo z ciuchami i nocnymi koszulami. I na koniec zabrałam się za przetwory. Tak, tak , przetwory. Zarzekam się co roku jak żaba deszczu, że nie będę a jak tylko coś urośnie to pakuję do słoików. Dziś pokroiłam pomidory i przesmażyłam. Jutro jeszcze posmażę, potem zmiksuję i wleję do słoików. Będzie na zupy i sosy. Zbiory ogórków działkowych marne ale  i tak mam zakiszonych 10 słoików plus to co kupiłam . I na tym koniec, dla nas dwojga wystarczy. 

Kupiłam sobie oliwkowy żakiet i nowe dżinsy. Nic szczególnego, taka stonowana klasyka. Oczywiście z przeceny. Opłaciło się. 

A takie mam kwiatki 




1 komentarz:

  1. Kwiaty śliczne. Cieszą oko. A u mnie też silny chłodny wiatr. I noc ma być chłodna. Jesień wyraźnie czuć w powietrzu. Nawet w słońcu. Prasowanie czeka i mnie. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń