babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

piątek, 3 lipca 2026

3.07.2026 Znów mam problem

 z odpowiednim nazwaniem stanu rzeczy. No , może to mało precyzyjne określenie. Tak bardziej konkretnie to z uporządkowaniem i opisaniem rzeczywistości. Stanowczo za dużo się dzieje. Bobrze przynajmniej, że upał odpuścił i wróciło przyjemne , polskie lato. Zamykam najpilniejsze sprawy w firmie, żeby nie zostało na czas naszego wyjazdu. Nie będzie tak źle chyba. Matka już dziś sama sobie śniadanie zrobiła. Jak to ona , byle było ale jej to wystarczało i moje podawanie odpowiednio przygotowane i porządnie ułożone niczego nie zmieniło i nie zmieni. Tak w ogóle to zaczynam samą siebie podziwiać. Udało mi się powyrzucać stare , zniszczone graty i przeróżne śmieci z dwóch stojących i dwóch wiszących szafek i matka się nie zorientowała. Czego tam nagromadziła to się nie da opisać... Popołudnie spędziliśmy na zakupach, głównie spożywczych. Dla nas nie wielkich , bo wyjazd , dla matki na cały tydzień , żeby synowa nie musiała się tym zajmować. Odwiedziliśmy też market budowlano- ogrodowy żeby kupić preparaty do uzdatniania wody w jaccuzi a wyszliśmy z preparatami i czterema doniczkami kwiatów. Będzie jutro co robić, bo jutro wielki dzień ; rozkładamy i odpalamy jaccuzi. 

1 komentarz:

  1. Wow jaccuzi. Bardzo jestem ciekawa. A ja jutro na pchli targ w Bytomiu. Z synową " obie dwie ".
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń