babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

czwartek, 2 lipca 2026

2.07.2026 Znów gorąco

 ale na to nie mam wpływu. Staram się jakoś przetrwać. Dziś urwaliśmy się na chwilę do marketu budowlanego po styropian. Dosłownie kilka płyt , żeby podłożyć pod jaccuzi. Od razu zawieźliśmy na działkę. Czyli wszystko gotowe , w sobotę będziemy rozkładać i napełniać wodą i testować oczywiście. W pracy standard. Mamy tymczasowego pracownika, jednego z naszych uczniów. W sumie już pełnoletni ale jeszcze się uczy i chciał sobie dorobić w wakacje. Takich lubię, ludzi, którzy coś robią a nie tylko oczekują. Zjawił się też nasz ogrodnik. Trochę później niż się miesiąc temu i trochę umawialiśmy ale rozumiem. Trudno pracować w pełnym słońcu przy blisko 40 stopniach. Za to dziś uwinął się w trzy godziny. Wypielił wszystkie trawniki i powyrywał wszystko co wrosło w kostkę brukową na parkingu. Jest czyściutko i porządnie na firmowym placu a o to chodziło. 

Matka daje radę , wraca do formy. Dziś rano jak weszłam już miała zrobioną kawę i kwiaty były podlane a bandaże i łupek oczywiście z ręki zdjęty. Odpuściłam, już ten łupek, ściągnęłam jej rękę bandażem elastycznym. Ma go na ręce czy nie, co to zmieni, skoro jak tylko spuszczę ją z oka od razu go zdejmie. Kwiaty oczywiście tak skutecznie podlała, że woda ściekała na podłogę. Robię u niej porządki w szafach kuchennych, póki nie chce jej się za mną latać po domu i wynoszę jakieś stare , poniszczone graty, codziennie coś. Może i same szafki po jednej wymienię na nowe, bo są jak to w starych kuchniach pojedynczo jedna obok drugiej. 

W kwestii zaprawiania czereśni zrobiłam eksperyment, czyli owoce po azjatycku (podobno) a dokładnie polega to na tym, że zamiast cukru używa się soli w ilości pół łyżeczki od kawy na kilogram owoców. I wiecie co ! Sprawdza się; sól wydobywa smak owoców i pięknie trzyma kolor. Pierwszy raz zrobiłam dwa tygodnie temu truskawki, a teraz powtórzyłam z czereśniami. A podobno się też dobrze przechowują ale o tym przekonam się później.

Tak poza tym dalej walczę z portalem , na którym pisze Lucia. Bez skutku, nie mogę komentować nawet anonimowo. 

1 komentarz:

  1. Czekam na odpowiedź na pytanie AI. Może coś pomoże. A u Ciebie całkiem pozytywnie. Poza kłopotami z moim blogiem. Buziaki

    OdpowiedzUsuń