i w miarę sensownie funkcjonować w nowej - niestety nie lepszej rzeczywistości, którą mi mamuśka zafundowała. Jak zwykle poukładałam , ustaliłam , trzymam się schematu, logistyka działa. W tym jestem dobra, Organizacja to zdecydowanie moja mocna strona. Bywa, że mnie coś zaskakuje i wywraca grafik ale szybko wracam na ustalony tor. Tak i tym razem. Sukcesywnie wynoszę matki "skarby" i robię porządki. Na razie w kuchni ; jakieś puszki po czymś, stare butelki , plastikowe pojemniki i inne dawno przez nią zapomniane klamoty. Tak poza tym w pracy jak zwykle. Popychamy te kontrakty i zaczyna to już coraz lepiej wyglądać. Może na jesień będzie koniec. Oczywiście jeśli znów nie zawalą czegoś budowlańcy.
Zrobiło się bardzo ciepło ale przecież już za 6 dni lato.
Tak logistyka najważniejsza. Też jestem dobra w te klocki. I wtedy życie jest bardziej przewidywalne. Buziaki
OdpowiedzUsuńTo dobrze ze sie latwo nie poddajesz przeciwnosciom i odpoczynek na dzialce Ci sie za to nalezy.Aga T
OdpowiedzUsuń