Nie o to mi chodziło , ale zdjęcie jest ładne, z widokiem na naszą gruszę więc je zamieszczam
Parasol otwarty , sezon można zaczynać , a to nasz taras w nowej odsłonie niby- żywopłot gotowy
Słowiańskie skrzaty w nowej odsłonie. Zbylut ma śrubkę w głowie, bo mu się czapeczka odłamała i nie dało się przykleić, ale mój małżonek to "pomysłowy Dobromir" - naprawił
Nowa fontanna w beczce, którą uratowałam w ubiegłym roku przed GPESZOKIEM
Obok latarenki stanęła jeszcze jedna , mniejsza , która w ubiegłym roku stała na tarasie
Obok Galerii Czajnikowej - coś będzie , na razie nie mam pomysłu jak zagospodarować to krzesełko, ale na tle tej tui też wygląda
Kwiaty w skrzynkach dopiero startują więc na razie efekt słaby, ale świecące konewki nadrabiają te braki
I widok ogólny na PDzO - na pierwszym planie w prawym dolnym rogu widać orliki, które posadziłam w ubiegłym roku - one naprawdę są czarne z fioletową poświatą. Nikt takich nie ma; po ogródkach królują różowe i biało- różowe.
p.s. tę trzecią , największą fontannę pokażę osobno , bo na razie działa, ale jest w budowie.
Dobrej niedzieli !



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz