Trochę się dziś ubawiłam. Trochę , bo tak w ogóle to nie jest to takie zabawne. Powiedziałabym, że raczej normalne. No ale jak się do normalności dorobi filozofię , to już inna bajka. Miałam dziś kilka chwil wolnych w pracy to sobie poczytałam. Polityki i katastrof konsekwentnie unikam od jakiegoś czasu to skupiłam się na ciekawostkach. Jakiś portal (nie pamiętam jaki, aż tak się nie skupiałam na czytaniu wiadomości) podrzucił mi artykuł o działkowiczach. Słowo działka to kolejne u mnie słowo- klucz więc od razu zajrzałam. No i czytam, że działkowanie jest trendy a jeszcze kilka lat temu to był obciach , bo na działki chodzili tylko emeryci, a tymczasem ogródkami działkowymi zainteresowali się ludzie w wieku 30+ i 40+ , bo to tak dobrze wpływa na funkcjonowanie. I tu zaczyna się dorabianie ideologii. Bo: aktywność fizyczna, pobyt na świeżym powietrzu, zdrowa żywność, wypoczynek w najbliższej okolicy czyli niskobudżetowy i proekologiczne , bo nie latamy samolotami zatem nie zaśmiecamy naszej planety. I w końcu więzi sąsiedzkie , interakcje personalne w zaprzyjaźnionym, wąskim gronie czy jak zwał tak zwał. I całe to towarzystwo lat 30-40 z plusami zamiast latać co weekend do innego kraju- jak to jeszcze niedawno bywało, żeby sobie selfiki strzelić i mieć co na fc czy inne tiktoki wrzucić , jeździ na rodzinne ogródki działkowe ogrodzone siatką kilometr od domu i robi sobie selfiki z dziabką i grabkami w dłoni i pudłem sadzonek pomidorów w tle. A do tego chwali się tym, że tam taki spokój i tak wspaniale się wypoczywa i nabiera energii. No koniec świata! Coś w tym jednak jest, niektóre punkty potwierdzam z własnych doświadczeń ; ten o aktywności fizycznej i wypoczynku i zdrowych warzywach i o sąsiadach... Ale z tą ekologią to jednak przesadzili... Jeszcze brakuje, żeby ginące rzemiosła zaczęli przywracać i zajęli się cerowaniem skarpet i skręcaniem sznurków albo prostowaniem gwoździ...
Tak poza tym dzień dość spokojny. Na koniec pojechaliśmy po kolejne truskawki. Podlewanie odpadło, bo zaczęło padać. A małżonek kupił mi bransoletkę z agatów z Botswany. Przepiękna ! Przy czasie zrobię fotkę i się pochwalę.
Działka trendy. No widzisz. A prezent od Męża bezcenny . Na fotkę czekam. Buziaki
OdpowiedzUsuń