Owszem zagrzmiało ze dwa razy, poudawało nawet, że pada - jakieś 5 minut, co i tak jest dużo jak na nasz teren i tyle załamania. Nie wiem co się załamało , ale na pewno nie pogoda. Zimny Pankracy na jutro też się nie zapowiada, no chyba , że w nocy się podkradnie. Nikt za zimnymi nie tęskni , bo i tak za ciepło to tej wiosny nie jest.
Dzień jak każdy, niczym szczególnym się nie wyróżnił a mnie to cieszy. Nie mam na nic ochoty. Czytam kolejne książki z czytnika. Urządzenie wygodne i przydatne , dobrze się na tym czyta ale trochę mi brakuje tego szelestu kartek w tradycyjne książce i wstyd się przyznać - zaglądania na koniec zanim całą przeczytam. Miałam taki nawyk, że zanim zaczęłam czytałam kilka ostatnich stron. Z czasopismami też tak mam. Zaczyna od ostatniej strony. Dziwactwo , ale nieszkodliwe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz