z moim lapkiem . Pewnie jakieś aktualizacje , bo w biurze działał a teraz staje w poprzek, zanim się coś otworzy to można obiad ugotować i zjeść. To się dziś tylko pochwalę. Mam już czytnik, z mnóstwem ciekawych funkcji i nawet kilka książek w różnych językach wgranych na powitanie. Po polsku jest "Pies Baskervilla" i to wersja w pierwszym tłumaczeniu na polski z zachowaniem pisowni i interpunkcji. Dawno czegoś takiego nie widziałam. I oczywiście już się do niej dorwałam. Świetnie się na tym czyta, literki sobie ustawiłam pod swoje potrzeby. I ciekawostka taka : czytnik ma tłumacza , tylko jeszcze nie wiem jak działa i jaki język i możliwość przetworzenia na głos. Chyba zrobiłam dobry zakup. Znaczy małżonek zrobił, bo mi zakup sfinansował - niby, że na imieniny.
A widzisz. Już złapałaś bakcyla czytnikowego. 😃
OdpowiedzUsuńMój co prawda sprzed wielu wielu lat i bez tych wszystkich funkcji, ale dopóki dobrze działa, to sobie zakup odpuszczę.
Za jakiś czas powiesz, że trzeba było kupić wcześniej. A w ogóle wczoraj kurier zabrał przesyłkę do Ciebie. To wyglądaj. Buziaki
Zanim to rozpracuję minie parę miesięcy. Jak się okazuję mogę sobie wybrać z wielu języków i jak by było mało to połączyć się do netu i zaciągnąć wybrany język inny niż wgrane. Na razie czytam instrukcję i próbuję załapać co autor miał na myśli tyle tego jest. Będę wyglądać kuriera i z góry dziękuję . Buziaki!
UsuńBrzmi zachęcająco! Może i ja się skuszę? Do urodzin niedaleko…😉
OdpowiedzUsuńCzasem warto iść z duchem czasu. Jest to wygodne. No i walizki książek na wakacje nie wieziesz. 😍
Usuń