U mnie to nie nowość. Dziś jednak miałam sporo do zrobienia. Dokończyłam przepierkę czyli firanki, które zdjęłam. Poskładam i będą czekać końca sezonu, wyprasowałam co zalegało , a trochę tego było tym razem , upiekłam cynamonowe gwiazdki. Jutro posklejam z nich choinki i dokończę dekorowanie chatki. I na tym będzie koniec dekorowania. Pokażę na fotkach co mi z tego wyszło. Kilka już mam, resztę zrobię w tygodniu. Po obiedzie trochę poczytałam dla relaksu a potem pojechaliśmy do syna na urodziny. Oczywiście synowa jak zawsze przygotowała całe przyjęcie - a miała być tylko kawa. Ubrali już choinkę. Całą na złoto. Ślicznie to wygląda. Może kiedyś skopiuję mimo, że lubię łączyć kolory i zazwyczaj to robię. W tym roku u mnie jednak błękit królewski, srebro i biel, jak postanowiłam.
Sukienkę przymierzyłam. Pasuje idealnie i ładnie kryje nadmiary mimo bardzo prostego kroju. Parę uroczystości i parę koncertów w niej oblecę.
Miłych przygotowań do świętowania !
Czyli czekam na fotki. Sukienkę też poproszę. A niedziela pół na pół. Trochę świątecznych działań i trochę radości. Ja wolę kolorową choinkę, ale doceniam artyzm. Buziaki
OdpowiedzUsuńE, tam , choinki jak pewnie zauważyłaś co roku u mnie inne, a "zimowej nocy" jeszcze nie było. Będą fotki, jestem na etapie końcowym , może jutro się pobawię w fotografowanie o ile znów się coś nie wydarzy nieprzewidzianego. Na razie mam małe wolne od świąteczności , jestem na bieżąco więc dopiero w sobotę rusze z choinką i pakowaniem prezentów. Buziaki!
Usuń