za kilka dni już Święto Zmarłych. Taki czas wyciszenia i spowolnienia. Bardzo bym chciała zwolnić ,ale w tym roku jednak mi nie dane. Za dużo się dzieje. Pracy wciąż i wciąż przybywa. Zleceń i zamówień wszelkiej maści też , a ja nie nadążam towaru segregować. Ale praca to jedno i raczej dzieje się tak co roku; no z wyjątkiem czasu rządów poprzedniej ekipy co miała zrobić ład a wyszedł bajzel. Domowe sprawy odkładam na sobotę. Planujemy solidne porządki takie z odstawianiem kanapy i myciem okien. Jesienne ze wskazaniem na świąteczne. Zobaczymy co nam z tego wyjdzie. Póki co działka musi poczekać na listopadowy długi weekend.
Babsko się wyniosło (tfu, na psa urok- obym nie przechwaliła) ale z matką i tak nie jest za dobrze. Tylko czekam kiedy mi się położy. Ostatnie dwa tygodnie nic tylko siedzi. Nie sposób nawet jej namówić , żeby się ubrała, o wyjściu z domu nie wspominając. Ruszy się co najwyżej do łazienki i do kuchni po coś do jedzenia. Obawiam się , że za trochę będę miała kolejny kłopot.
Z przyjemniejszych tematów, to kupiłam te bilety na koncert Epica i jutro kupię kolejne. Tym razem koncert na miejscu i to już za miesiąc - formacja muzyczna "10 Tenorów". Utwory znanych wykonawców jak Tom Jonhs, Elvis, Queen, Leonard Cohen i mnóstwo innych. Może być ciekawie.
To rzeczywiście masz nieciekawą perspektywę. Ale cóż, tak to jest. Starość i choroba. Dlatego dobrze, że masz muzyczną odskocznię. Buziaki
OdpowiedzUsuńCo tu dużo mówić ; wiek. Muzyka zawsze pomaga, to pewne. Buziaki!
UsuńJeśli udałoby Ci się utrzymać pomoc z opieki społecznej, to wcale nie musiałoby być gorzej…
OdpowiedzUsuńOpiekunka , to nie problem , poza papierkami, które trzeba odnawiać co kilka miesięcy. Najwyżej wystąpię o dodatkową godzinę.
Usuń