kronikarskiego się melduję , ale na pisanie nie ma siły. Końca tych moich przepychanek nie widać. Zaliczyłam dziś spotkanie z panią z ops-u i byłoby wszystko fajnie, ale matka dostała takiej furii , że szkoda gadać. Na szczęście kobieta tego nie widziała i nie słyszała, ale ja miałam cały dzień spieprzony. Jedyny pozytywny akcent to wyniki małżonka . Dziś miał wizytę kontrolną u kardiologa i jest bardzo dobrze. Ma jeszcze zrobić jedno badanie, ale głownie po to , żeby potwierdzić diagnozę. Do jutra więc.
BBM: Wyciszenia i wreszcie spokoju życzę.
OdpowiedzUsuńDziękuję . Mam wrażenie, że spokój mi nie pisany . Ale się staram
UsuńSpróbuj odreagować tym, co Ci pomaga. Mnie różne rzeczy. Teraz słucham Radia Pogody. Super kanał. Znani prowadzący i piosenki z mojej młodości i jeszcze starsze. Buziaki
OdpowiedzUsuńPróbuję , książki i muzyka dobrze mi robią , a dziś wybraliśmy się na większe zakupy . Przynajmniej przez pół dnia nie myślałam o tym szaleństwie . Buziaki!
Usuń