babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

środa, 19 lipca 2023

19.07.2023 Z nudów to ja nie umrę na pewno

 Dziś adrenaliny dostarczyła mi mamuśka a jakże. Narozrabiała tak, że głowa boli. I końca nie ma. A wszystkie wskazówki i zalecenia lekarzy ma ... no , wiecie gdzie.  Nie  sposób wbić do głowy, że ma oszczędzać to oko, nie łazić po dworze bez opatrunku , nie oglądać tv itd. Robi dokładnie odwrotnie. A przed wizytą kontrolną zdążyła mi zwiać . Pojechałam po nią , jak było zaplanowane i jeszcze rano jej przypominałam , że jedziemy na zdjęcie opatrunku i zastałam puste mieszkanie. Na szczęście szybko ją namierzyłam na osiedlu i zaciągnęłam do przychodni. 

W firmie trochę się uspokaja, a nasze chłopaki dopiero teraz załapują jak to naprawdę działa i w końcu zaczyna docierać , że to co na papierze i w tabelkach z excela nie koniecznie pokrywa się z tym co w realu, ale oddaliśmy im decyzje . Pora, żeby to wszystko przejmowali i głowili się jak sprawy ogarnąć.  

Sprawy ogródkowe odłożone na czas bliżej nieokreślony. 

wtorek, 18 lipca 2023

18.07.2023 Po staremu

 a może już po nowemu ? Jakoś się kula , choć wesoło nie jest . Pocieszam się , że jak przyszło to musi minąć , a jak już minie to będzie lepiej ? Może ... W każdym razie inaczej. Zresztą nie chcę się dzis nad tym głowić. 

Tak poza tym , to lato mi umyka niemal niezauważone. Raz po raz zbieram coś z działki i to na tymczasem cała moja letnia rozrywka. W tak zwanym międzyczasie życie toczy się jak zwykle; średnio co drugi dzień zaliczam jakąś jazdę z matką - od początku lipca zdążyła już zgubić ( rozdać, schować, przepuścić ????) pieniądze , zjeść w dwa dni jedzenie przygotowane na tydzień i strzelić milion fochów z różnych powodów albo bez. Dziś miała zabieg zdjęcia zaćmy z drugiego oka i już zdążyła narozrabiać ; zdjęła opatrunek i włączyła sobie tv. Sklęłam a jakże , ale co to zmieni. Czeka mnie znów kilka tygodni biegania kilka razy dziennie i zakraplania oczu . 

No i muszę się pochwalić . Nasza mądra i śliczna wnusia dostała się do wymarzonej szkoły , na wybrany profil. A konkurencję miała nie małą ; pięć osób na jedno miejsce. Aplikowały 124 osoby , a dostało się zaledwie 24, w tym wnusia.  Jesteśmy z niej bardzo dumni. 

To tyle na dziś , może już będę wpadać trochę częściej. 

piątek, 14 lipca 2023

14.07.2023 Wypada się chociaż dla porządku zameldować

 No to jestem , ale w podłym nastroju, zdołowana i zawalona wszystkimi sprawami tego świata. Coś tam uładziliśmy przynajmniej od strony finansowej , ale do końca tego wariactwa jeszcze nie jedno się wydarzy i nie wiadomo kiedy i jak się skończy. Dodatkowo mam na głowie  sprawy matki ; zabieg na oku już za parę dni i jej szaleństwa . Upał też mi nie pomaga. No i tak się to wlecze ...  

niedziela, 9 lipca 2023

9.07.2023 Nie podoba mi się to lato

 z różnych względów. Tych zawodowych ale i z powodu nadmiernych upałów i mnóstwa obowiązków i pracy . Co do pracy to sami też jej sobie dodajemy ; na działce na ten przykład. Dobrego tygodnia ! 

sobota, 8 lipca 2023

8.07.2023 Normalny wpis

 nie , chyba jeszcze nie wróciłam na dobre , ale dziś tak postanowiłam . Dziękuję jeszcze raz za kciuki , żyję więc pomogły. Do końca sprawy jeszcze daleko , ale pewne decyzje zapadły. Dobre choć tyle. Dzisiejszy dzień w miarę normalny , w miarę . Umówiłam się jakiś czas temu z kuzynką , że zabierze moją matkę do swojej czyli jej młodszej siostry. No i w tygodniu się zmówiłyśmy i zmontowałyśmy całą akcję. Matka wyjeźdża , ja wpadam i robię porządki. Ale jak to moja matka , strzeliła focha , ona nigdzie nie jedzie i koniec. Kuzynka jednak nie na próżno zrobiła studium podyplomowe z psychologii , co prawda dziecięcej , ale sprawdziło się i na staruszce z demencją . Tak ją zbajerowała, że pojechała, Jak tylko cynk dostałam ,że już można, od razu pojechałam. Już w tygodniu zaopatrzyłam się w różne płyny , szrobry i inne śrupoki ( szczotki , gąbki i druciaki)  oraz rękawice gumowe i ruszyłam do boju. Ogarnęłam, ale musiałam na pomoc syna wezwać, bo nie dałam rady wynieść takiej ilości worków pełnych śmieci , w sumie 12 , takich sporych 60 litrowych. Potem jak syn już poszedł nazbierałam jeszcze dwa. W sumie wyszorowałam kuchnię i łazienkę, umyłam lodówkę  ,wywietrzyłam kołdrę i poduszkę, pozmieniałam pościel i  zabrałam 4 worki rzeczy do prania . Zajęło mi to ponad 4 godziny . Wiem ,że takie składowanie śmieci to też objaw demencji , ale walka z tym , to oględnie mówiąc spora uciążliwość. Syn przy okazji założył babci nową żaluzję , którą kupiłam kilka tygodni temu . Starą , tę rzekomo ukradzioną przez syna już po jego wyjściu znalazłam zresztą , wepchniętą za regał z książkami. O tym co znalazłam w lodówce i w jakim stanie wolę przemilczeć . Po powrocie zrobiłam obiad, wrzuciłam do pralki część matki prania a po południu pojechaliśmy na działkę . Tydzień nas nie było, słońce trochę dało się roślinkom we znaki , ale i tak coś się dzieje. Zebrałam kilka ogórków na mizerię , pomidory mają już całkiem spore zawiązki a fasolka pierwsze , jeszcze malutkie strączki. Oberwałam porzeczkę czarną i czerwoną i agrest . Nie wiele tego, bo agrest posadziliśmy w ubiegłym roku , a porzeczki mocno przycięłam dwa lata temu i po tym cięciu po raz pierwszy zaowocowały. , ale miseczka na kompot się uzbierała.  Specjalnie nic nie robiliśmy , pojechaliśmy sobie posiedzieć i podlać .  Zdecydowanie postanowiłam poszerzyć ogród warzywny w przyszłym roku. Przywiozłam tez letni bukiet z wszystkiego co rosło i pachniało . W sumie zielsko , ale wygląda malowniczo na kuchennym stole .  Czytam dalej historę ogródka numer 40.

P.S. Kuzynka odwiozła matkę około 16.00 . Obie panie starsze dobrze się bawiły , spacerowały , wygrzewały się na słońcu siedząc na parkowych ławkach , śpiewały i wspominały dawne czasy. Nawet mi zdjęcia podesłała.   


czwartek, 6 lipca 2023

6.07.2023 Potrzymajcie proszę za mnie kciuki...

 Jutro. Jak przeżyję jutrzejszy dzień to będzie z "górki". 

wtorek, 4 lipca 2023

4.07.2023 Jakoś się kula

 po woli sprawy ogarniamy. Jeszcze jakiś tydzień , może dwa ... Mózg mam wyprany jak akolici rządzącej ekipy , zmęczona jestem niemożliwie ale już wiem ,że opanujemy ten jubel. Na razie nie mam wciąż "głowy " do pisania. Staram się jakoś odreagować na spacerach i trochę czytając ale słabo mi to idzie. Jest i dobra wiadomość; po półrocznym przestoju mamy kilka solidnych zleceń.  Trzymajcie się kochani , obiecałam ,że wrócę , jeszcze nie dziś ani jutro ale już wkrótce.