bo wiosna już za dwa tygodnie i to widać. W marketach zalew różności ogródkowych od doniczek do sadzenia, nasion po narzędzia i różne drobne przydasie. No i oferta wielkanocna , w tym roku rządzą króliczki. O pisanki trudno a kurczątek nie uświadczysz. Ale przynajmniej jest kolorowo. Ja kupiłam sobie dwie gałązki wiosenne z mini-pisankami. Miałam już takie ale trochę mi się zniszczyły. Tak poza tym w ramach powitania wiosny kupiłam sobie dwie mini-doniczki . Jedna z żonkilami , druga z hiacyntem . I chyba jutro wysieję rzeżuchę. Bo w ogóle to na jutro dużo zaplanowałam. Porządki wiosenne. Ile mi się uda zrealizować? To się okaże. Pewnie jak zwykle więcej planów niż sił, ale zrobię ile się da. Dziś w miarę spokojnie dzień upłynął. Miałam sporo papierów , ale dość szybko mi poszło i nawet do księgowych zdążyłam wpaść z papierami za luty. Kupiłam nowy numer Country. Już kwietniowy. Fajne , kolorowe dania wielkanocne i jak zwykle mnóstwo porad ogródkowych. Udanego weekendu !
Szafunierka babusi Marychy
babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy
piątek, 6 marca 2026
czwartek, 5 marca 2026
5.03.2026
Małżonek jeszcze w pracy. Starszy synalek z uczniem też. Mam nadzieję, że afery z tego nie będzie. No ale młody jednak pełnoletni , choć uczeń. Nawet na komisję wojskową ma się w przyszłym tygodniu stawić. Tyle, że gdzie ma się nauczyć jak nie na praktykach więc trudno musi wytrzymać. No i wiedział, że tak może się zdarzyć. Tak wyszło. Gaszą kolejny informatyczny pożar a na dodatek budowlańcy przecięli klientowi światłowód. Firma stanęła. I tak mają szczęście, że mieliśmy odpowiedni do ich instalacji sprzęt na stanie ( przez moje zapomnienie, nie odesłałam do dostawcy sprzętu , który okazał się zbędny, a tymczasem nie minęły trzy miesiące i jak znalazł) więc można od razu naprawiać. No siedzą i naprawiają. Z firmowych tematów , to ostatecznie potwierdziliśmy temat dorocznego wyjazdu na Kaszuby. Domki zarezerwowane, jak co roku w poszerzonym firmowym składzie. Sama nie wiem jak to ogarnę , bo mam mamuśkę na stanie, ale może D , jej opiekunka się zgodzi dorobić parę groszy. Już z nią rozmawiałam, nie powiedziała nie.
A ja porządki wiosenne mogę uznać za rozpoczęte. Umyłam lodówkę. Podchodziłam do tego już kilka razy i zawsze coś mi wypadało pilniejszego. A dziś się zabrałam zaraz po powrocie z pracy. Na sobotę planuję jakieś większe latanie na miotle , takie z odsuwaniem kanapy i myciem okien.
Tak poza tym kończę kolejny tom Ćwirleja i chyba dalej to pociągnę, aż przeczytam wszystko. Potem zobaczę. Na pewno coś wybiorę.
środa, 4 marca 2026
4.03.2026 Dużo
spraw dziś pozałatwiałam a moja młodzież zdziwiona ; śmieci, szambo , porządek w biurowym ogródku ??? A kto by o tym pamiętał ? No właśnie , ktoś musi. Ja pamiętam i pilnuję. W firmie są i takie obowiązki. Zabawne , jak młodzi odkrywają sprawy oczywiste. Moja synowa skomentowała krótko: "faceci" . Dobrze, że mam następczynię z głową, bo organizacyjnie zabłądzili by we własnej firmie. Rozumiem to jednak, bo mamy ostatnio wyjątkowo wymagające kontrakty, nie myślą o czymś innym.
Przyszły kolejne drobiazgi , które sobie pozamawiałam. Tym razem ręczniki kuchenne z wzorem wesołych kurek. Czekam jeszcze na dwie przesyłki , ogródkowe. Jedna z nasionami i sadzonkami i druga ogródkowa z ławeczką do pracy w ogrodzie. Można na niej siedzieć lub po odwróceniu klęczeć. Ja wszystko od zawsze robiłam na kolanach więc mi się przyda przy sianiu lub pieleniu, bo nie da się ukryć, moje kolana też czują swój wiek i dają mi o tym znać.
Wracam do mojego czytnika.
wtorek, 3 marca 2026
3.03.2026 Drzewka ,
drzewa właściwie, bo są rozrośnięte i stare, pobielone. Urwaliśmy się dziś wcześniej z biura, szybki obiad i pojechaliśmy na działkę. Plan był taki, żeby pobielić wapnem drzewka i wykonaliśmy. Dużo czasu nam to nie zajęło. Jeszcze będzie potrzebna mała poprawka , bo niby powinno wapna wystarczyć według instrukcji ale nie wystarczyło. Czereśnia jest trochę niedomalowana. Będzie trzeba dokupić i domalować. I muszę doczytać czy te młode, posadzone w ubiegłym roku drzewka też trzeba bielić. Tego niestety nie wiem. Na koniec jeszcze pozakładaliśmy na konary opaski z drutu miedzianego. Podobno nie włazi robactwo przez taką opaskę. Drutów miedzianych ci u nas dostatek więc parę ścinków z odpadu się znalazło. Można takie opaski kupić w sklepie ogrodniczym , ale po co , jak mamy resztki po instalacjach. Wystarczyło zdjąć izolację i dociąć odpowiednią długość. Dwie małe, bo małe roboty działkowe z głowy. Kolejne czekają a ja nie mogę się już ich doczekać. Pogoda dopisuje więc ciągnie człowieka do krzaczków.
Tak poza tym jak zwykle , dzień podobny do innych. A na świecie coraz bardziej nieprzewidywalnie.
poniedziałek, 2 marca 2026
2.03.2026 A ja znów o tym ,że nie lubię przednówka
No nie lubię i już. Niby to już do wiosny blisko ale właśnie w tym czasie dopada mnie wiosenna niemoc. I tak co roku. Dziś też. Nic mi się nie chce i czuję się osłabiona. Minie, wiem ale mało to przyjemne.
Od dziś mamy nowego ucznia na praktykach. Wygląda na to, że chłopak sensowny. Bo niestety nie wszyscy się tacy trafiają. Zobaczymy jak będzie sobie radził.
W domu nic szczególnego. Oprócz codziennych drobiazgów. Rozsiadłam się na kanapie z czytnikiem. Mam co robić , ale jak w tytule: przednówek ma swoje prawa.
W tv w kółko o ataku na Iran. Porobiło się i kij wie jak się to skończy.
niedziela, 1 marca 2026
1.03.2026 Jak to jest ,
że moja starsza synowa wpadła na ten sam pomysł dekoratorski co ja? Albo może ja wpadłam na ten sam co ona. Nie udało nam się w tym względzie rozstrzygnąć. Ja co prawda zaplanowałam na czas wielkanocny a u niej już dziś przedpokój i salonik dekorują kury. I tak już bardziej wiosennie u niej. Ja na razie jeszcze nie ruszyłam z dekorowaniem , bo najpierw planuje wiosenne porządki , ale to już blisko. Bo i święta się zbliżają. To już tylko miesiąc i kilka dni. Tak czy inaczej, jeśli chodzi o pomysły na dekorowanie to od dawna nadajemy na tych samych częstotliwościach i zwykle wyprzedzamy trendy. Przyjęcie urodzinowo - imieninowe udane. Jedzonko pyszne. Obie moje synowe świetnie gotują. Prezenty też się spodobały. Pogadaliśmy , pośmialiśmy się jak zwykle i nawet nasze wnuczęta brały w tym udział. A jeszcze niedawno po obiedzie czy kolacji szły do swojego pokoju. Siedzą już przy stole z dorosłymi, to już ten czas... I tak się po jakimś czasie zewakuowali do pokoju wnuczki pograć w gry i pogadać po swojemu z daleka od "uszu" rodziców.
Tak poza tym od rana zdążyłam uszyć kolejny obrus - już na święta i skróciłam sobie w końcu dżinsowe spódnico- spodnie. Szybko mi poszło to szycie, bo w niecałą godzinę.
Dobrego tygodnia !
sobota, 28 lutego 2026
28.02.2026 Mogę już nie wracać do późnej jesieni
Z działki do domu oczywiście. Jak tam jest pięknie ! A praca działkowa wre w najlepsze. I zaraz jak tam zajechaliśmy odnalazła się cała eka z naszego sektora. No , prawie , ale tam gdzie akurat nie krzątali się krzakowcy grządki już były skopane, a drzewka ładnie przycięte i pomalowane. My zgodnie z planem obcinaliśmy drzewa . Gruszkę dość radykalnie i tak trochę jabłoń i czereśnię. Czereśnię , głównie dlatego, że mamy za krótka drabinę. Musimy kiedyś przywieść tę naszą firmową 7-metrową i wtedy utniemy tę najwyższą gałąź. Podchodzimy do tego już drugi rok z rzędu. Nawet szybko nam poszło więc wysprzątaliśmy w truskawkach i wyłożone kamyszkami ścieżki oraz skalniak. Ja zdążyłam jeszcze przyciąć ubiegłoroczne róże i krzak leszczyny. Na koniec podsypaliśmy suchymi nawozami grządki. I uwaga ! Posiałam w tunelu turki na sadzonki, sałatę i koperek. No i właśnie to pisząc uświadomiłam sobie, że nie zapięłam zamka i tunel zostawiłam otwarty. Mam nadzieję, że nic nie zmarznie. Niestety , nie jest tak pięknie jak by się chciało. Trochę nam przecieka dach starej altany. Kolejna robota do zrobienia, będzie trzeba naprawić. Lekko mi zawilgotniały ubiegłoroczne nasiona a miałam je w szafce akurat w miejscu gdzie ciekło. Nie mocno ale torebki były wilgotne. Na razie rozłożyłam na stole w domku. Może uratuję ale nie wiem czy to możliwe. Jeszcze jedno czego się uczę metodą prób i błędów. O tym ,że słońce, ciepło i świeże powietrze nawet nie będę wspominać. Obejrzałam drzewka , leszczyna , bez i czereśnia już mają pąki. Z krzaczków agrest i czarna porzeczka.
A jutro obiad rodzinny u starszej młodzieży, zaległe urodziny i imieniny. Co dalej ? Zobaczymy, zakładam ,że zgodnie z planem. A plan jest taki, że za tydzień wiosenne porządki. A teraz LB z czytnikiem przynajmniej z godzinkę , bo potem muszę znów pojechać do matki z wieczorną tabletką.
I jeszcze na dobrą niedzielę , taka pogodna , wiosenna muzyczka