razem z latem czeka rzeka , razem z rzeką czeka las , a tam ciągle nie ma nas... i tak dalej. Pamiętacie tę piosenkę ? Tak mi się skojarzyła , bo dziś mimo dnia pracy dzień był letni. Zaraz po pracy pojechaliśmy na działkę, na działce zjedliśmy obiad a potem szybciutko do jacuzzi. To był świetny zakup. A jaka przyjemność! W ten sakramencki upał nic fajniejszego dla ochłody. Tak poza tym zostało nam około 100zł na karcie podarunkowej leroy a za miesiąc kończy się ważność więc się trochę urwaliśmy z pracy i pojechaliśmy. No i porażka , jak zazwyczaj można było kupić mnóstwo ciekawych roślin , tak tym razem wszystko zabiedzone i w niewielkim wyborze. Pewnie słońce swoje zrobiło. Ale poszukaliśmy jedną trawę z biało-zielonymi liśćmi i dwie doniczki dzielżanu. Po co zostawiać te parę złotych. Trudno, znajdziemy coś przy innych okazjach. Na razie wstawiłam do pojemników z wodą , posadzę jutro.
Tak poza tym jutro kończymy jeden z trzech największych kontraktów. W środę odbiór i faktura. A ekipa na urlop.