babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

poniedziałek, 20 lipca 2026

20.07.2026 Odrobina luksusu -

 działkowego luksusu czyli jaccuzi . To był dobry zakup. Relaks w takim jaccuzi jest fantastyczny. Zainaugurowaliśmy w sobotę. Niestety , wieczór zrobił się bardzo zimny więc wyjście z ciepłych bąbelków było porównywalne z wyjściem z sauny. Wygrzaliśmy się pod kołdrą , bo oczywiście nocowaliśmy na działce , jak zresztą większość krzakowców w naszej alejce. Co drugi ogródek to impreza. Niedziela niestety zawiodła i nie dało się powtórzyć moczenia w bąbelkach. Poranek był pogodny choć zimny ale potem zachmurzyło się zaczęło padać. Trudno , nadrobimy , jeszcze kawałek lata przed nami. Jak zwykle kawał roboty na działce zrobiliśmy. Wypieliliśmy grządki, poobcinała róże i to co przekwitło i było do obcięcia, przesadziłam kocimiętkę i już znów mam wizję tego co powinnam zrobić w następnej kolejności. W niedzielę zwinęliśmy się wcześnie, bo zaraz po obiedzie. Nie było sensu tam siedzieć skoro się rozpadało. 

Tak poza tym, sprawy toczą się jak zwykle. Od dziś mamy w firmie urlopy. Na razie dwóch pracowników. W sierpniu, po ich powrocie zaplanowali urlop nasi synowie i synowa. Sezon niby ogórkowy ale robota nas goni w tym roku. Dawno tak nie było. 

Nie byłabym sobą gdym odpuściła zaprawy. Bardziej robię je dla frajdy niż z potrzeby ale co roku do tego wracam. W tym roku też, mam już kilka słoików czereśni, dżem z agrestu z naszego ogrodu a dziś smażę konfiturę z czarnej porzeczki. Jutro pewnie zrobię jakiś sok z porzeczki czerwonej. I ogórki kiszone ale z tym musze poczekać. Jakaś plaga na nasze działki padła albo co ? Kwitną jak szalone, zawiązują się i dalej nic. Nie rosną. I to nie tylko u nas , wszyscy sąsiedzi mają to samo. Ale może jeszcze zaczną rosnąć i nadrobię.   A u synowej w przydomowym ogródku ogórków zatrzepanie i ma już zrobionych 40 słoików. 

niedziela, 19 lipca 2026

19.07.2026 Jeszcze tylko kilka fotek...

i Agatowe Lato definitywnie za nami. Udało mi się wczoraj zrobić zdjęcia naszym zdobyczom. Podziwiajcie, bo ich piękno jest tego warte. 

Opal gwieździsty , tym razem błękitny i jak na ceny opali całkiem spora bryłka (wymiar rzeczywisty) . Mamy już dwie maleńkie bryłki opali gwieździstych ale z połyskiem zielono-złotym. 



Największy z naszych okazów około 30cm, kupiony od kolekcjonerki- pasjonatki , nasz z Płuczek. Ten udekoruje okno w naszym biurze  


Agaty z Maroka 


Mokait z Australii , niestety , takich okazji jak nasz poprzedni zakup na wystawie już nie ma. To jeden z nielicznych egzemplarzy mokaitu jakie w ogóle były na tej wystawie 


Awers i rewers , że tak się wyrażę 


I labradoryt - spektrolit , ale jak pisałam w unikatowym odcieniu fioletu 




Sodalit , kamień dobrych wyborów , tu w wersji naturalnej , mamy już kilka egzemplarzy w tym sporą oszlifowaną płytkę - na sodalicie wzorują się projektanci płytek łazienkowych  


Bawole oko, kwarc w odcieniu czerwonym , dołączy do swoich - tygrysiego oka i sokolego oka


Natura potrafi zaskakiwać: ametyst wymieszany z agatem a penie i porfiru można się doszukać - jak dla mnie dzieło sztuki 






Agaty , ametysty i geoda kwarcowa - wszystko nasze , krajowe , w wersji nieoszlifowanej - takie są najpiękniejsze 

Takie niepozorne co, które można wziąć za polny kamień , pochodzi a Argentyny 


Przecinamy i... niespodzianka ! Pięknie wybarwiony agat z malutką geoda w środku 




                                                  I jeszcze dwie niespodzianki z Maroka 





A teraz najlepsze : jaspis krajobrazowy z Dolomitów , nie będę komentować , przyjrzyjcie się proszę szczegółom 



I mój nabytek, na zdjęciu niepozorny , na pierwszy rzut oka też , ale zdjęcie nie oddaje jego urody i trzeba  patrzeć gdy pada na niego światło , wtedy cała uroda objawia się w pełnej odsłonie - tajemniczy 
czarny opal 

Próbowałam uchwycić pobłyski światła, ale kiepski ze mnie fotograf 



I na koniec artefakty z huty szkła


Skrzacik  i unikatowa na skalę światową ( jak na razie) rybka z mrozoodpornego szkła 


I kolejne kolekcjonerskie bombki - mamy ich mnóstwo ale to serduszko w kolorze tanzanitu mnie zachwyciło, a bombek nie można nie kupić , co z tego , że kolekcja liczy kilkaset egzemplarzy