i to mnie cieszy. Bo jutro i po jutrze dni działkowe. Już nie mogę się doczekać. Nie mam na razie nic do posadzenia , ale i tak będzie co robić. A jak nie będzie to po prostu będziemy się cieszyć pobytem na świeżym powietrzu, posiedzimy w jacuzi, będziemy popijać kawę i może jakieś winko, po prostu odpoczywać... Dobrze mi to zrobi, bo mamuśka znów szaleje. Dziś się awanturowała o to, że zmieniam pościel i zabieram pranie. Przestałam na to reagować. Robię swoje czy jej to pasuje czy nie. Inne sprawy jak zwykle. Nie ma o czym pisać , bo ile można o sezonie ogórkowym? Popołudnie spędziliśmy na zakupach cotygodniowych. Tym razem pojechaliśmy do innych sklepów niż zwykle. Oferta w sumie się nie wiele różni ale dla odmiany, bo czemu nie? Jutro mój małżonek i starszy wnuczek mają imieniny , po jutrze młodsza synowa a za tydzień wnuczka. Świętujemy rodzinnie przy grillu 1 sierpnia ale prezent małżonkowi wręczę jutro. Jeszcze jeden powód do relaksu na działce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz