Mój lapek oczywiście . Wczoraj ni stąd - ni z owąd wywinął mi fikołka , zaświecił na niebiesko , coś napisał , kazał się na nowo uruchomić , uruchomiłam po czym znów fiknął koziołka i tak w kółko. Po trzecim razie zadzwoniłam do synalka - nawiedzonego informatyka . Młody przyjechał , coś tam pomajstrował , wysłał mnie do biura , po nowy dysk i dysk z kopią bezpieczeństwa i stwierdził ,że sprzęt zabiera do domu , bo naprawa potrwa długo. Około 9 rano przywiózł do biura, po czym dalej ćwiczył naprawę i odbudowanie programów , z których korzystamy w firmie. Około 13.00 był koniec, pozostało wrzucić aktualizacje . I tak się aktualizowało do 18.00. Zostawilam w biurze włączony , po czym po dwóch godzinach pojechałam sprawdzić czy skończył. Skończył i tym samym została uratowana część firmowa. Prywatna działa tylko częściowo . Będzie jeszcze powtórka z naprawy , tym razem drugiej partycji. na razie mam na pulpicie ogólny bałagan , pojawiły mi się jakieś pliki sprzed kilku miesięcy , zniknęły późniejsze i do niektórych funkcji nie mogę się dobrać , nie mogę też wejść na niektóre blogi. Nic ,tylko uzbroić się w cierpliwość muszę i czekać aż mi młody dokończy naprawę.
babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą technicznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą technicznie. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 maja 2021
piątek, 29 listopada 2019
29.11.2019 Jak się ma dwie lewe łapy do techniki
i spraw na głowie więcej niż włosów , to się ma problem. Narozrabiałam . I to tak jak mi się nie zdarzyło jeszcze nigdy . A prawo jazdy mam od roku 1993 i jeszcze takiego numeru jak dziś nie wycięłam. Wlałam benzynę do mojego auta zamiast oleju napędowego czyli tak zwanej ropy. Na szczęście nie dużo , bo 20 litrów. Ale o tym dowiedziałam się dopiero po południu. Poprzedniego dnia gdy wracałam do domu zapaliła mi się lampka rezerwy . Dojechałam do domu z zamiarem zatankowania w dniu następnym w drodze do pracy. Rano tak zrobiłam . Po drodze mam stację , podjechałam ,wlałam 20 litrów , zapłaciłam i pojechałam do biura . Około 14.00 stwierdziłam ,że podjadę do hurtowni papierniczej kupić niezbędne artykuły biurowe. Auto trochę się "zaczkało" jak ruszałam , ale jechało. Zaparkowałam pod hurtownią , zrobiłam zakupy , odpalam i... nic , zdechło, odmówiło współpracy i koniec . Nie ruszyło. zadzwoniłam do syna, zeby przyjechał , bo nie moge ruszyć. Miał akurat klienta więc kazał mi poczekać. Czekałam długo i tak zaczęłam się zastanawiać co się mogło stać. W pierwszej chwili pomyślałam , że zabrakło paliwa , ale za chwilę przypomniałam sobie, że przecież rano tankowałam . No i mnie olśniło ; "zobaczyłam" dystrybutor . Owszem oznakowany na zielono , czyli paliwo zwykłe , ale bez czarnej naklejki . Szukam paragonu ; jest i ... a jakże PB ! benzyna ! Synalek przyjechał , cos tam pokręcił , stwierdził, ze akumulator , a nie paliwo . Nawet nie uwierzył, że wlałam nie to co trzeba . Podłączył kable do swojego żeby "pożyczyć " prądu , auto zamruczało i zamilkło. Upewnił się , że naprawdę wlałam benzynę , nawet paragon obejrzał i stwierdził, że w tym układzie nic nie zrobimy. Trzeba auto ściągnąć do warsztatu , paliwo spuścić , włożyć nowy filtr i zatankować. Auto zamknęłam i zostało pod hurtownią , a wróciłam z synalkiem do biura , po laptopa i pozamykać wszystko , a potem odwiózł mnie do domu . A teraz właśnie pojechali ściągnąć auto na parking pod warsztat. Tak ustalił po drodze do biura . Na szczęście mamy zaprzyjaźnionego mechanika, który jest naszym klientem i mamy tam pierwszeństwo, jak się coś zdarzy.
Dałam radę ! jutro mam dzień bez auta. Pomieszało mi to szyki , ale cóż . Mam na własne życzenie .
Dałam radę ! jutro mam dzień bez auta. Pomieszało mi to szyki , ale cóż . Mam na własne życzenie .
piątek, 24 lutego 2012
24.02.2012 Testuję
nowy - stary laptop. Nowy , bo wreszcie jest mój , stary , bo spadek po synalku adminie. On ma zawsze bardzo dobre maszyny , bo takich potrzebuje do pracy. A ten jest na moje potrzeby aż za dobry . Muszę się do nowego przyzwyczaić i rozpracować jak się poruszać w nowej grafice ale ma swoje plusy; WiFi, większy dysk i pamięć i jest szybki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)