babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

sobota, 17 października 2026

17.10.2026 Złoty , jesienny dzień

 dosłownie. Słońce i złociste liście na drzewach sprawiły , że wszystko nabrało złotej poświaty. Pięknie było szczególnie na działce. Popracowaliśmy sobie trochę . Działka wciąż kwitnie. Morcinki, kosmosy , rutbekie i turki zawłaszczyły grządki. Dziś zwinęliśmy parasol ogrodowy , grill i ogródkowe figurki skrzatów i kotów oraz latarenki. Małżonek skosił trawnik a ja poobcinałam wszystkie przekwitnięte badyle. Na koniec pocięliśmy suche gałęzie, które leżały przy płocie a ja posadziłam wykopane wcześniej czosnki ozdobne. Rosły gdzie popadło. Nie mam pojęcia skąd się wzięły, po prostu wyrosły więc im znalazłam miejsce przy płocie i przesadziłam. I tyle na dziś, bo zrobiło się późno a w domu czekała obiad w postaci zupy grzybowej. No i nie ma się co czarować, wcześnie zapada zmrok. Dziś w ogóle miałam pracowity dzień, bo i zwykłe ogarnięcie chatki i zakupy i wizyta u matki i w końcu działka. Nasi działkowi sąsiedzi stawili się  dziś licznie, żeby wykorzystać pogodę i coś jeszcze zrobić nim uniemożliwi to pogoda. Z działki przyniosłam bukiet morcinków i rozchodników. 

A tak poza tym wczoraj dostałam decyzję z ops-u . W końcu przyznali matce opiekunkę bezterminowo. Przynajmniej jedno z głowy.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz