i nie tylko jeśli ktoś lubi bajki. Kiedyś trafiłam na podobną necie , ale było w niej tyle nieścisłości , że moje bystre wnuczęta natychmiast by to odkryły . Przerobiłam więc ją i dopracowałam .
" O tym kto naprawdę pomaga Św. Mikołajowi"
W Niebie mieszkał pewien mały Aniołek
o srebrnych włosach.. Był bardzo nie grzeczny i leniwy . Tylko
psoty były mu w głowie i nie chciało mu się pracować . Dorosłe
Anioły i Sw. Piotr go upominali, ale bez skutku a przecież
wszystkie Anioły duże i małe i wszyscy Święci mają w Niebie
swoje obowiązki. Pewnego dnia mały Aniołek bardzo rozgniewał Św.
Piotra , tak bardzo, że wezwał do siebie małego Aniołka , żeby
go ukarać.
Mały Aniołku, jesteś bardzo
leniwy i nie grzeczny , za karę wrócisz na ziemię , tam poszukasz
sobie zajęcia i zostaniesz tak długo aż zrobisz coś dobrego –
to mówiąc Sw. Piotr sprawił ,że w
jednej chwili mały Aniołek znalazł się na ziemi, na małej
leśnej polance . Było mu trochę zimno , bo na ziemi był akurat
grudzień i panowała ostra zima.. Aniołek rozglądał się dookoła
i zastanawiał dokąd pójść , gdy spod krzaka jałowca wyjrzał
Zajączek .
Dzień dobry Aniołku, co ty tu
robisz w taki mróz ?- Powiedział grzecznie Zajączek . Aniołek już
miał odpowiedzieć na powitanie Zajączka , gdy usłyszeli
dzwoneczki i zaraz na polankę wjechał Św. Mikołaj swoimi
saniami.
A co ty tu robisz w taki mróz
mały Aniołku – powiedzial Św. Mikołaj – nie powinieneś być
w Niebie i śpiewać razem z innymi Małemu Jezuskowi ?
Powinienem Św. Mikolaju , ale Św .
Piotr wysłał mnie tutaj za karę , bo byłem niegrzeczny i leniwy
. Kazał mi zrobić coś dobrego i poszukać sobie pracy , ale nie
wiem co mógłbym zrobić .
Oj biedaku , biedaku … Choć ze
mną ,będziesz mi pomagał; dziś Wigilia , mam mnóstwo pracy .
Musimy udekorować te wszystkie choinki i porozdawać je mieszkańcom
tamtej wioski . - Aniołek spojrzał na sanie Św. Mikołaja . Były
wyładowane pięknymi , zielonymi drzewkami i mnóstwem ozdób.
Do widzenia Zajączku , jadę
ubierać choinki ze Św. Mikołajem , powiedział grzecznie, na
pożegnanie Aniołek . Zajączek w odpowiedzi pokiwał im łapką.
Aż do zmierzchu Św Mikołaj z
Aniołkiem dekorowali choinki a potem podrzucali je mieszkańcom
wioski . W końcu została już tylko jedna , maleńka, uboga chatka
, na samym skraju wsi pod lasem. Aniołek zajrzał przez okno ,żeby
zobaczyć co też dzieje się w tym ubogim domku . Przy stole
siedziała mama i troje małych dzieci . Na stole stała tylko jedna
miska i leżał kawałek chleba . Nie było żadnych ozdób , ani
smakołyków , a wszyscy byli smutni. Aniołkowi żal się zrobiło
dzieci i ich mamy . Przypomniał sobie ,że niedawno widział jak
Św. Piotr wpuszcza do Nieba pewnego drwala , który został od razu
ważnym Aniołem , odpowiedzialnym za ścinanie niebiańskich drzew
na budowę anielskich domków. Pomyslał, że to pewnie tata tych
dzieci . „ Trzeba koniecznie sprawić radość tym dzieciom „
pomyślał i pobiegł do sań Św. Mikołaja po kolejną choinkę .
Ale w saniach nie było już choinek i ozdób . „ Co tu robić ,
przecież dzieci muszą mieć choinkę -myślał . I wtedy z pomocą
przyszedł mu Zajączek . Przyniósł malutką choinkę i położył
przed Aniołkiem .
Zgubiliście po drodze ,
pomyślałem ,że będzie wam potrzebna – powiedział Zajączek
Och Zajączku , dziękuję ,
choinka jest bardzo nam potrzebna , dzieci w chatce na skraju wsi są
bardzo smutne , koniecznie muszę im zanieść choinkę . - Zajączek
znów pomachał łapką
na do widzenia i pobiegł w las, a
Aniołek zajrzał do sań w poszukiwaniu ozdób na choinkę . W
saniach jednak nie było już ani jednej ozdoby . „ Co by tu
zrobić „ - pomyślał Aniołek , czymś muszę ją ozdobić „
Przypomniał sobie ,że ma na sukience naszyte złote gwiazdki .
Oderwał je więc od sukienki i powiesił na choince . „ O tak
już lepiej – pomyślał- ale wciąż czegoś brakuje . Co by
tu.... „ Przypomniał sobie,że jego włosy są srebrne i mienią
się w świetle i połyskują . Pourywał więc kosmyki swoich
srebrnych włosów i powiesił na choince . „ O tak, teraz na
pewno choinka spodoba się dzieciom „ pomyślał i poszedł w
kierunku chatki . Znów wspiął się do okna i zajrzał do chatki .
Dzieci właśnie pomagały mamie sprzątać po kolacji . Aniołek
zakradł się po cichutku do domku i postawił choinkę na stole ,
po czym szybko schował się za oknem , żeby zobaczyć czy dzieci
ucieszą się z prezentu . Kiedy tak zaglądał do chatki zobaczył
go przy tym zajęciu Św. Mikołaj.
Co ty tu robisz Aniołku?
Sprawdzam czy dzieciom podoba się
moja choinka. Zabrakło już ozdób więc wykorzystałem gwiazdki z
mojej sukienki i moje srebrne włosy .- odpowiedział Aniołek . W
tym momencie dzieci weszły do pokoju i zobaczyły pięknie
udekorowaną choinkę . Wszystkie głośno krzyknęły z radości a
ich mama patrzyła tylko i uśmiechała się przez łzy .A potem
wszyscy radośnie tańczyli wokół choinki i śpiewali kolędy .
Św. Mikołaj powiedział do Aniołka:
No , pięknie się spisałeś .
Czas wracać , choć podwiozę cię na polankę , w to samo miejsce
, żebyś mógł wrócić do Nieba
Ale skąd Św. Piotr będzie
wiedział,że może mnie wpuścić ? Pewnie wciąż się na mnie
gniewa.
Nie martw się o to , tylko wracaj
. - Święty zatrzymał sanie na polance. - No już zmykaj. Za
chwilę Aniołek stał już u bram Nieba , a Św. Piotr spoglądał
na niego groźnie.
Coś ty z siebie zrobił ? Kazałem
ci pracować i robić dobre uczynki , a ty co ? Gdzie twoje złote
gwiazdki, gdzie twoje srebrne włosy ? Zniszczyłeś anielskie
ubranie a byłeś na ziemi tylko jeden dzień … - złościł się
Św. Piotr . Aniołek próbował wtrącić coś na swoją obronę,
ale w tym momencie do bramy Nieba podjechał Św. Mikołaj .
Nie gniewaj się już na małego
Aniołka Św. Piotrze – zaczął i zaraz opowiedział o tym co
dobrego dla dzieci z chatki na skraju lasu zrobił mały Aniołek i
o tym jak poświęcił swoje gwiazdki i swoje anielskie włosy, żeby
sprawić im radość. Św. Piotr pochwalił Aniołka , tata drwal –
anioł specjalnie mu podziękował za opiekę nad jego dziećmi a
dorosłe Anioły przyszyły mu do sukienki nowe, jeszcze ładniejsze
gwiazdki . Anielskie włosy małego Aniołka szybko odrosły . Odtąd
mały Aniołek co roku wraca na ziemię razem ze Św,.Mikołajem i
pomaga mu obdarowywać dzieci .