i dziś nam o tym przypomniała pogoda. Od rana letni skwar, po południu wiatr , chmurki i w końcu deszcz. Może nie jakaś ulewa ale jednak posiąpiło. Nie zmartwiłam się , bo choć opadów było trochę więcej niż zwykle było tego lata, to jednak suszy nie zniwelowało. Ziemia jest wyschnięta na popiół. Grzybów też niema. Teść młodszego wczoraj się wybrał i przyniósł ledwie przykryte dno w wiaderku. Plany nam się poplątały w związku z tym , bo nastawialiśmy się na jeszcze jedną kąpiel w jacuzzi ale nic z tego. Nie ma tego złego , zrobiłam pranie , swoje , które odłożyłam w sobotę i matki a potem zorganizowaliśmy ekspedycję do piwnicy, z dwoma koszami słoików z przetworami. Zapasy mam w ilości jak na pułk wojska. Pewnie znów się część gruszek zmarnuje ale chyba już definitywnie wszelkie zaprawy sobie daruję.
Dziś dostałam emeryturę wzmocnioną czternastką. Małżonkowi czternastki nie dali , bo znacząco przekracza limit. I teraz tak myślę , na co tę swoją czternastkę przeznaczyć. Planujemy zrobić główną alejkę na działce ale koncepcja nam się nieco zmieniła, bo trzeba pergolę, którą nam młodzież sprezentowała uwzględnić i jak robić to wszystko razem więc chyba przełożymy na nowy sezon. Przydało by się trochę garderobę odświeżyć. Ja tam wielkich potrzeb nie mam , kurtkę już sobie zamówiłam , nad żakietem się zastanawiam bo też nie jest to konieczność , raczej moja zachcianka ale małżonkowi by się nowe buty na zimę i jakaś para portek przydała... Pomyślę.
Tak z innych spraw to wnusia jedzie ze swoją wojskową klasą na poligon, na cały tydzień. A starszy wnusiu znów nas pozytywnie zaskoczył. Każdy nowy rocznik w jego szkole jest uroczyście przyjmowany i witany przez dyrekcję szkoły i VW. Uczniowie dostają nominacje w postaci dyplomu i jakieś upominki. Tak było i w tym roku i na tę uroczystość nasz wnusiu jako jedyny poszedł ubrany w ciemny garnitur i białą koszulę. Nawet zdjęcie mu miejscowa gazeta zrobiła w chwili gdy odbiera nominację. A może dlatego, że jest o głowę wyższy niż jego koledzy. Bardzo wyrósł przez wakacje.
Tak jesień nadeszła. Wygląda na to, że pogody za pięknej Twoja Wnusia nie będzie miała i raczej wojskowy sprawdzian terenowy. A reszta widać domowo. A elegancki Wnuk i jeszcze w charakterze " gwiazdy szkolnej", to miód na serca Dziadków. Buziaki
OdpowiedzUsuńWyjeżdżają w poniedziałek na ten poligon. I tak dobrze, bo poprzednie klasy jeździły w październiku albo listopadzie. Dadzą radę. Tak, wnuczęta nam się udały. Buziaki!
Usuńgruszki można pokroić w plasterki i ususzyć, są świetne do pochrupania zimą, ja najbardziej lubię taką mieszankę z suszonych gruszek i jabłek. U mnie też sucho i w lesie niewiele rośnie, byłam dwa dni temu na przeszpiegach :-)
OdpowiedzUsuń