babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

wtorek, 18 sierpnia 2026

18.08.2026 I znów słoiki w akcji

 Nie , ja jednak nie potrafię się oderwać od tej roboty. Nic nie może się zmarnować. Najgorzej, że nie ma kto tego zjeść, tyle tego naprodukowałam a my sami nie damy rady. Ale od przybytku głowa nie boli. Dziś zrobiłam ogórki po szwedzku czyli coś takiego jak mają w ikei do hot-dogów albo w marketach pod nazwą "sałatka szwedzka". Smaczne to jest i jak nie ma innego warzywka to otwieramy słoik i dodatek do obiadu gotowy. Półki się zapełniają. Wczoraj jabłka w całości dziś ogórki. Jutro przesmażę jakieś jabłka. Wyrosło mi trochę aronii, ptaszyska nie zdążyły skonsumować więc może pomieszam. Nie ma tego dużo, bo krzaczek jeszcze nie wyrośnięty ale ze dwa słoiczki będą. Pogoda dziś szalała; deszcz , słońce, rano mgliście, trochę wiało i nieco się ochłodziło. Na działkę nie pojechaliśmy z dwóch powodów. Pogody i ogórków do przerobienia. 

Za sprawą mojej kuzynki pomyślałam o ułatwieniu sobie pracy w domu. Ona już to ma i sobie chwali. Wiem ,że to kolejny gadżet ale może okazać się przydatny; robot myjący okna. Na razie czytam o nich , jak działają, czym się różnią poszczególne modele i takie tam. I jak tak czytam to nabieram przekonania, bo jak pomyślę , że tych okien mam sztuk 7 takich 1,5x1,5 metra i do tego 3 u matki 1,5x1,7 to mi ten robot coraz bardziej się podoba. A myją metr kwadratowy w pięć minut czyli w przypadku moich 15 minut na okno z dwóch stron, to zaczyna wyglądać przekonująco. Niecałe dwie godziny na całą siódemkę. Mnie to zajmuje co najmniej 6 godzin. A poza tym myją też płytki i kabiny prysznicowe, lustra itp. Za tydzień wypłata w firmie więc sobie sprawię, a co mi tam... 


6 komentarzy:

  1. Moja synowa ma jak Ci pisałam u mnie na blogu. Ona kocha wszystko, co może jej pomóc. I wiem, że sobie chwali. Czemu nie, więc. Masz tych okien sporo. U mnie połowa. Cztery i balkonowe. A przetworów nie robię. Poza na bieżąco ragú czy grzyby do makaronu. Ale przecież musisz te dobra zagospodarować. 😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby sadzę i sieję tylko trochę ale i tak do bieżącej konsumpcji za dużo, to co mam robić. W końcu włożyłam w to swoją pracę i trochę kasy. Szkoda zmarnować. Buziaki!

      Usuń
  2. Ja mam chwilowego lenia do przetworów, słoiki naszykowane, cukinia na tarasie czeka, pomidorki też, a mnie się nie chce ;))))
    U Ciebie kolejne pyszności lądują w słoikach, z tą sałatką to naprawdę wygoda, wystarczy odkręcić zakrętkę i surówka do obiadu gotowa :))
    Ciekawa jestem jak się sprawdzi robot do okien
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd mam działkowe zbiory w nadmiarze robię jakieś sałatki. Nie zawsze mam czas gotować na bieżąco więc jemy ze słoików. O niebo lepsze niż te kupne. A poza tym nie lubię niczego marnować. Też jestem ciekawa co z tym robotem. Właśnie synowa mnie poinformowała, że jej sąsiadka ma i też sobie chwali. Zobaczymy jak kupię i wypróbuję. Na pewno się pochwalę w co się wpakowałam. 😍

      Usuń
  3. O, ja też chętnie poczytam Twoją recenzję, jak już przetestujesz ten sprzęt. Mam wątpliwości, czy te małe ściereczki nie będą tylko rozmazywać brudu i jak im uda się doczyścić ślady po muchach(no chyba że u Ciebie takich nie ma, ale u mnie w domku pod lasem wciąż jakieś się tłuką przy oknach). Aronii tez mam parę garstek, dobrze że przypomniałas mi, to jutro zerwiemy z wnukami i zagotuję na sok, tak lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ściereczki dadzą radę. Mam takie urządzenie parowe do mycia ścian, szafek i tp. z wyłączeniem okien. Myjkę ma tak 15cm na 3 . Owszem trzeba raz po raz przepłukać jak się myje duże powierzchnie ale wystarczają. U mnie też muchy latają, bo mam za oknem trzy wierzby i świerk. Siedzą w tych drzewach i jak tylko uchyli się okna to coś wpadnie. Piszą w opiniach, że sobie z tym radzą. Opiszę wszystko w swoim czasie,.

      Usuń