babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

piątek, 8 stycznia 2021

8.01.2021 Późno się zrobiło

 Co z tym czasem , pędzi jak szalony. Cały dzień  był dziś taki rozbiegany . Nie przeszkadza mi to , bo lubię jak się coś dzieje .  Popołudniu zaliczyliśmy spacer a potem wpadła starsza młodzież z wnusią . Pojedliśmy pizzę , którą przywieźli i pooglądaliśmy film. Z synową ucięłam sobie babskie plotki i minęło.  Nie zdążyłam zrobić tego co planowałam , ale mniejsza o to. Zrobię jutro. 

Czytam"Odrodzone Królestwo" i gdyby nie brak czasu czytałabym bez przerwy. Jak to zwykle u pani Cherezińskiej nie sposób się oderwać jak się już zacznie. Jutro będę miała więcej czasu to poczytam więcej.  Planów specjalnych nie mam , jakiegoś sprzątania szczególnego też nie potrzebuję urządzać, to będę czytać. 

zlikwidowałyśmy dziś biurową choinkę . Strasznie się sypała . Trochę łyso się zrobiło. Domowa jeszcze trochę wytrzyma. Przynajmniej jeszcze z 2 tygodnie. Wolno mijającego weekendu !

czwartek, 7 stycznia 2021

7.01.2021 Taki sobie dzień styczniowy

 Właśnie sobie uświadomiłam , że to już nowy rok na pełnym rozbiegu . Praca w normalnym trybie , zamówienia, faktury , zamknięcie roku ( już definitywne i nieodwołalne) , telefony , klienci itp.  Przy okazji sprawy do mojej koleżanki z podstawówki , aktualnie sekretarki w sądzie dowiedziałam się ,że zmarła na covid inna nasza koleżanka z klasy i kolega ; ale o nim wiedziałam już dwa miesiące temu. Słabo. 

Tak poza tym zwyczajne sprawy , nie ma się specjalnie o czym rozpisywać. Cały dzień pada śnieg , ale temperatury od 0 do +1 więc mokro i mało przyjemnie .  Uszczęśliwił mnie Cellebes prezentem urodzinowym w postaci rabatu 50zl jeśli zamówię na 150 zł ciuchy. Odkąd z Quelle przerobili się Cellebes zamawiałam ze 3 razy z tego jeszcze raz odesłałam i nagle takim ważnym klientem się okazałam, że aż rabat mi przyznali. Ciekawostka ... 

No dobra , żeby tak całkiem nudno nie było pochwalę się tym i owym . Parę fotek. 

Takie zimowe widoczki powitały mnie dziś rano , kiedy wybierałam się do pracy i oczywiście auto do odśnieżenia. O 7,40 gdy robiłam fotki panował jeszcze półmrok - chyba z powodu zachmurzenia  




I robótkowo ; ukochana panda najmłodszego wnusia w nowym ubranku i z poduszeczką - michu jest niemożliwie wyświechtany , ale mały nigdzie się bez niego nie rusza 



I ... jak by tu ... opłaciło się skończyć 60 lat ; dostałam cudne prezenty 



Biżuteria jest srebrna z topazami mistycznymi - bardzo trudno sfotografować , bo kamień opalizuje zielono-różowo , ten akurat z przewagą zieleni  i oczywiście dodatki: łańcuszek , zakładka do książki i próbki bardzo mocnych , wschodnich perfum - jak to na ottomanii . 


środa, 6 stycznia 2021

6.01.2021 Trzech Króli

 Jakoś ten dzień nigdy mi się z świętowaniem nie kojarzył. Trudno mi się przyzwyczaić do tego, że jest wolny ustawowo . No ale jest więc mamy po prostu trochę luzu. Korzystam więc póki mogę , bo od jutra wraca porządek rzeczy. I dobrze, bo nadmiar świętowania też może być uciążliwy.  Pospałam dziś nieprzyzwoicie długo bo do 9.15 . Jak na mnie to prawie rekord.  A po śniadaniu od razu zabrałam się do porządków w szafach. Skasowałam całkiem sporo różnych rzeczy , których już nie noszę i nie używam . Dziś padło na bieliźniarkę , dolne fragmenty szaf do rzeczy i półkę z torebkami. Do worka poszły trzy , nad czwartą i piątą jeszcze się zastanawiam, ale pewnie i te tam trafią  . Poza tym jakieś stare obrusy , poszewki i tym podobne . Nawet stare pokrowce po kanapie, która przestała istnieć z końcem ubiegłego stulecia . Po jaką cholerę ja to składowałam w szafie  ponad 20 lat ???  Sama się nad tym zastanawiam , ale tak mam .  W każdym razie ucieszyłam się , że mi się w szafie przerzedziło i mam miejsce na nowe. Bo jak siebie znam , to drobiazgów do domu sobie nie odmówię. Jak tak patrzę na te moje szafy to taki rejwach w każdej by się przydało zrobić . Wszędzie mam wszystkiego pełno. Minimalistką to ja nie jestem , o nie . 

Po południu jak miałam w planach ; zasiadłam z książką . Trochę sobie poczekała aż ją wezmę do ręki , ale w końcu zaczęłam . Piąty i ostatni tom "Odrodzonego Królestwa " pani Cherezińskiej. Parę wieczorów będę miała zajęcie, bo książka jak i poprzednie tomy liczy stron ponad 800.   Po drodze jeszcze bułeczki serowe na podwieczorek upiekłam . Cieplutkie ,z  miodkiem z mniszka i gęstym syropem z płatków róży smakowały wyśmienicie.  Przepis z 1918 roku , z książki po mojej babci . Prosty i szybki. 

20dkg białego sera 

20 dkg mąki 

1jajo 

1 łyżka miękkiego masła 

szczypta soli 

1 łyżka cukru ( ja nie dodaję ) 

1 łyżeczka do herbaty proszku do pieczenia .

Ser rozgnieść na gładką masę z dodatkiem jajka i masła , posolić , wsypać mąkę z proszkiem do pieczenia , zagnieść ciasto , uformować wałek pociąć na 10-12 kawałków , uformować z nich kulki , naciąć na wierzchu ,lekko wodą posmarować ,żeby były chrupiące, położyć na blaszkę , piec około 15- 20 minut . Najlepiej smakują jak są lekko ciepłe . Można jeść z miodem , dżemem, powidłami czy co tam kto lubi.  Polecam na podwieczorek, albo niespodziewanych gości.  

wtorek, 5 stycznia 2021

5.01.2021 Niby pada

 śnieg . Chociaż chyba bardziej deszcz . Jeśli w nocy zamarznie to będzie jutro "wesoło". Na szczęście jutro nigdzie nie jadę i nic nie muszę więc się tym nie przejmuję. Zamierzam skorzystać z dnia wolnego i trochę porządku w szafach zaprowadzić , a potem włączyć sobie samograja i zasiąść z książką na kanapie. I niech mi ktoś spróbuje w tym przeszkodzić!   Dziś kurierzy dotarli w miarę wcześnie więc o 14.30 byłam już w domu. Zdążyłam uszyć poduszeczkę dla pandy i dokończyć sweterek. Ukochany miś najmłodszego wnuczka ubrany i ma na czym spać . 

Wieczorem wybraliśmy się na spacer , ale mocno skróciliśmy  , bo mokro i zimno . Mało przyjemne tak moknąć.  Oglądamy film z 2011 roku "Epidemia Strachu" . Fabuła pokrywa się niemal dokładnie z obecną sytuacją pandemiczną . Rozwój wypadków jak przy covidzie. 

 

poniedziałek, 4 stycznia 2021

4.01.2021 Teoretycznie

 miałam mieć dziś wolne i jutro też , ale wyszło jak zwykle. Pierdołki , które miałam do dokończenia zrobiłam w niecałą godzinę , a potem to już czekałam na kurierów. Jeden miał paczkę odebrać , drugi , wysłaną 30 przywieźć . Po odbiór zgłosił się o 15.38 , ten z dostawą nie dotarł. Jutro powtórka  . Znów muszę jechać do biura czatować na kurierów. 

Matka dobrze rok zaczęła; zadzwoniłam do niej, nie odebrała. Zwykle oddzwania więc się nie przejęłam, ale jak zeszły 2 godziny to zadzwoniłam znów i tak jeszcze osiem razy. Po pracy pojechałam i co się okazało ; wcisnęła aparat do torby , a wcześniej włączyła sobie tryb spotkanie , torbę zostawiła w kuchni i nic nie słyszała. A potem to zabalowały z koleżankami. Świętowały Sylwestra. I oczywiście pretensje do mnie, że co ja od niej chcę , przecież nie dzwoniłam. Nie odpuściła nawet jak jej historię połączeń w swojej komórce pokazałam. 

Tak poza tym , to wszyscy chcą mnie na emeryturę wysłać . Jak tylko się zgadam z kimś znajomym , to mi się zaraz pyta czy już sobie załatwiłam emeryturę . 

niedziela, 3 stycznia 2021

3.01.2021 Babusine sprawy niedzielne

 teoretycznie jutro powrót do pracy . Chłopaki mają wolną rękę - jeśli mają coś umówionego to mają załatwić , jeśli nie, to mają wolne. Synowa ma wolne, bo z inwenturą się wyrobiłyśmy ( nawet podsumować zdążyłam ) - został formularz do podpisania , ale to mogę i sama podpisać , ofert też na razie nowych nie ma do zrobienia , rachunki zdążyłam zapłacić więc rok właściwie zakończony.  My postanowiliśmy, że najbliższe dwa dni pracujemy maksymalnie do 12.00 , na wypadek gdyby jakieś paczki trzeba było odebrać , albo ktoś jakąś awarię zgłosił. Były plany na całe dni wolne , bo i tak wszyscy inwentury robią, albo odrabiają święta ustawowe , a wyjechać nie ma dokąd , więc sobie tak na pół gwizdka popracujemy . Szkoda się obijać przez prawie cały dzień bezproduktywnie . Przynajmniej porządek w szafach zaprowadzę. Tych domowych też . 

Niedziela mija leniwie i spokojnie . Mnie tam pasuje , bo mało mam do tego okazji. Robię na drutach ubranko dla miśka . Spodenki gotowe a sweterek też dziś skończę . mały będzie się cieszył. 

Zadzwoniła kuzynka z życzeniami noworocznymi i urodzinowymi , pogadałyśmy dłuższą chwilę. Widziałyśmy sie ostatnio na początku października . I właściwie to tyle ; jeszcze tylko spacerek codzienny zaliczymy.  

sobota, 2 stycznia 2021

2.01.2021 Witajcie znowu !

 Poświętowało się wczoraj do późnych godzin nocnych, oj poświętowało ( a co , wczoraj było wolno) , ale nie codziennie obchodzi się 60-tkę , co - nie ? Dlatego nie zdążyłam nic napisać i powitać jak należy w Nowym Roku . Robię więc to teraz. Przyszło Nowe , czy okaże się lepsze , ocenimy za 365 dni. 

Sylwester minął nam jak wszystkim ; w domu , przy jedzonku i telewizji. Na wczoraj zaplanowałam przyjęcie urodzinowe w wersji uproszczonej . Tort i inne ciasto kupiłam , a na kolację postanowiłam zamówić pizzę .I wyglądało na to, że się uda , bo pizzerie zapowiadały, że pracują . Jak zaczęłam dzwonić i chciałam zamawiać , to się okazało, że wszystkie nieczynne. Mężuś do MD poleciał sprawdzić czy pracują , bo jak by co , to zawsze "stołówką zakładową" można się poratować . Sprawę uratowała mi turecka knajpka, która jak się okazuje jest czynna zawsze i też ma pizzę w ofercie i to bardzo dobrą jak się okazało. Kolacja była.  dostałam piękne prezenty i zamierzam się nimi pochwalić , od małżonka zestaw biżuterii z topazami mistycznymi , od starszej młodzieży designerski zegarek w ciemnozielonym kolorze , od młodszej młodzieży stylową torebkę od Witchen. Dziś wraca porządek rzeczy . Ja zajmuję się zwykłymi sobotnimi sprawami , a mężuś pojechał szukać zawiasu od deski sedesowej, bo nam się ułamał. Prozaiczne, co - nie ?   

Jeszcze raz życzę Wam wszystkiego najlepszego na ten Nowy Rok! 

I na koniec jeszcze trochę świątecznego klimatu :

Tegoroczny stół wigilijny 
















Tegoroczny stół sylwestrowy