nic szczególnego. Zwyczajny , listopadowy dzień. 45 lat temu w takim dniu przyszedł na świat nasz starszy syn. Też był wtorek i też była ładna pogoda. Zupełnie jak dziś. Kawał czasu minęło i wiele się wydarzyło. Świętujemy w najbliższą sobotę. Dobrze, że choć raz po raz trafi się taki dzień gdy nic się nie dzieje. Po obiedzie zrobiłam porządek w spiżarni. Dużo powiedziane. Trochę większej niż inne szafce kuchennej gdzie przechowuję zapasy. Teraz kolej na szafki z zastawą stołową. Jest tego trochę więc pewnie na jeden raz nie dam rady. Tym samym przełączyłam się na tryb świąteczny i zaczynam od porządków. Tak czy inaczej kiedyś i tak trzeba je zrobić. Ochłodziło się więc sezon działkowy czas zamknąć. Może ze dwa, może trzy razy jeszcze tam pojedziemy a potem przerwa. Będzie mi brakowało krzaczków ale teraz czas na domowe.
Takich dni się nie zapomina. A tryb świąteczny lada moment i u mnie się załączy. Bo u mnie czas świąteczny zacznie się 8 grudnia. Dekoracje i szopka. A choinka po polsku przed Wigilią. Buziaki
OdpowiedzUsuń