się wpakowałam... Z tym ubezwłasnowolnieniem. Wyjścia co prawda nie miałam ale w nagrodę mam nowe tematy na głowie z tym związane. Dziś definitywny koniec sprawy. Dostałam orzeczenie sądu, że jestem opiekunem prawnym ubezwłasnowolnionej. No i na dzień dobry czeka mnie rundka po urzędach i instytucjach :bank, urząd skarbowy, zus, ops, lekarz rodzinny, operator komórkowy, szpital, enea i wydział meldunkowy w gminie na dokładkę. Ominęła mnie spółdzielnia mieszkaniowa, bo mieszkanie jest moje i tv z kablówki, bo umowa jest na mnie. Co jeszcze??? Dobre pytanie. A co 6 miesięcy sprawozdanie ze sprawowania opieki dla sądu. Cóż robić ? Jeszcze jedo zadanie do wykonania...
Jest i dobra wiadomość, po trzech tygodniach są wyniki starszej synowej. Nie ma nowotworu.Szybkie usunięcie guzka ją uratowało. Bardzo się o nią baliśmy.
I jeszcze taka, też dobra, że nasi Przyjaciele z Poznania po raz drugi zostali dziadkami. Kawał chłopa im w rodzinie przybyło. Maluch ważący prawie 4 kg. Mama i dzidziuś zdrowi a cała rodzinka przeszczęśliwa. My, przyszywani dziadkowie też, cieszymy się z nimi.
p.s. własnie popełniłam 4777 wpis.
Same dobre wieści, a najlepsza o synowej. A biurokracja? Cóż nie ma lekko. Buziaki
OdpowiedzUsuńTo prawda, ta wiadomość najlepsza. Ta biurokracja w takim przypadku jest nawet logiczna i uzasadniona , problematyczne jest podejście urzędników. Mam nadzieję, że szybko ogarnę. Buziaki!
UsuńDużo było z tym ubezwłasnowolnieniem zachodu i czasu ale dobrze zrobiłaś.Mozesz teraz być spokojniejsza,bo tyle jest przekrętów i naciąganie starszych ludzi i ta obca baba co się wpychała mogłaby narobić dziadostwa ,albo przez telefon .Żal mi starszych ludzi często zaskoczonych,oszukanych,tracą życiowy dorobek i pewnie zdrowie po tym.Muzeum lalek przywołało wspomnienia.Dobrze że możecie co jakiś czas tak oderwać się od rzeczywistości a działki i bąbelków zazdroszczę.Marta uk
OdpowiedzUsuńZanim to wszystko pozałatwiałam zdarzyło się tyle, że na trzy życiorysy by wystarczyło, ale po części mam już to z głowy. Działka bardzo mi pomaga odreagować stres, a to jacuzzi to był najlepszy nasz zakup. 🥰
UsuńBiurokracja niestety, ale wiadomo, że to zabezpieczenie przed zbyt łatwym ubezwłasnowolnieniem (znana mi dziewczyna stoczyła prawdziwe boje z systemem, żeby jej urząd nie ubezwłasnowolnił, bo ona niepełnosprawna, na wózku, a nie ma rodziny i sama chce sobie żyć; urząd wolał ją ciągać po sądach, niż po prostu dać kasę na asystenta, argumentowali, że skoro nie chce iść do DPS, to znaczy, że ma coś z głową). Konsekwencja jest taka, że z drugiej strony, jak demencja, proces trwa niebezpiecznie długo.
OdpowiedzUsuńTak, o to chodzi , o tym poinformowała mnie zresztą pani adwokatka. Ta ostrożność sądu ma swój sens tyle, że w przypadku osoby w mocno podeszłym wieku taka sprawa może nie mieć końca.
UsuńCiesze sie bardzo z dobrych wiadomosci! Aga T
OdpowiedzUsuń😘😘
Usuń