gówniane sprawy (z całym szacunkiem dla zmysłów Czytających), dosłownie. To co odwaliła dziś moja mamuśka mnie po prostu przerosło. Szczegółów oszczędzę. Posprzątałam , bo co miałam innego zrobić. Miałam dwulatkę, teraz mam niemowlaka pod opieką, je, śpi i trzeba pieluchy zmieniać... Gorzej jak z pieluchy cos wyleci na podłogę a "dziećko" w to wdepnie i po chacie rozniesie.
Tak poza tym jutro mam dzień latania i załatwiania spraw w ops-ie, pcpr, z prawniczką i jeszcze parę po drodze. Nie przeskoczę jednak tego więc nie mam innego wyjścia jak i to zadanie wykonać...
Niestety. Znam z autopsji. W wymiarach XXL . O ile to Cię pocieszy. Niestety tak to jest z fizjologią na stare lata. Czasem zastanawiam i się , czy dobrze jest żyć w kontekście własnym , i mieć różności " atrakcji " dla tych najbliższych. Trzymaj się. I zawsze możesz do mnie wylać żale
OdpowiedzUsuńI wiesz, że to pomaga.
Całusy.