nic mi się nie chce ostatnio. Czasem mnie dopada jak dziś na ten przykład. Pogoda aż się prosi żeby pojechać na działkę , coś tam podziubać w ziemi , coś przyciąć , tamto posadzić i tak dalej. Niestety nie ma tak dobrze, trzeba popracować a inne obowiązki też nagle nie znikną. Na środę umówiłam się z prawniczką w sprawie tych sprawozdań do sądu. Tak poza tym znów powiększyłam stan spiżarni. Z ostatnich zbiorów miałam jeszcze cukinię, paprykę i sporo pomidorów, takich mniej okazałych więc pokroiłam to wszystko , paprykę i cukinię podsmażyłam z cebulką, pomidory podsmażyłam i zblendowłam i zrobiłam sosy. Taką bazę do leczo , albo po prostu , sos do makaronu do szybkiego wykorzystania zimą. Po co ma się zmarnować a swoje zawsze lepsze niż sklepowe i bez kosztów. No nie, nie całkiem , nie ma nic za darmo. Moja praca, gaz zużyty do przygotowania i opakowanie szklane czyli słoik to też koszty ale z pewnością mniejsze niż z produkcji przemysłowej. To nie jest normalne, ta skłonność do chomikowania. Ale co tam, skoro mam z tego mnóstwo frajdy.
Wcale nie masz skłonności do chomikowanie. To zaleta. I przy okazji frajda. A lenia to Ty nigdy nie masz
OdpowiedzUsuńTylko chwilę na oddech. Buziaki
Hmmm, pocieszyłaś mnie, przynajmniej w temacie chomikowania. No i faktem jest , że nic mi się nie chce. Muszę się spinać, żeby się za coś zabierać. Buziaki!
Usuń