wymyśliłam wyjazd na zakupy. Urwaliśmy się z małżonkiem z firmy i pojechaliśmy. W sumie bez planu. Trochę nam zeszło, bo po drodze wstąpiliśmy sprawdzić pewną naszą inwestycję, a potem pojechaliśmy do ikei . Niby, że na obiad , bo już taka pora była. W ikei zrobiłam drobne zakupy dla matki, bo niestety parę rzeczy z kuchni musiałam wyrzucić. Z ikei wybraliśmy się do M1. Kiedyś to była dobrze wyposażona galeria handlowa. Podupadła niestety. Nie byliśmy tam już dobre dwa lata. Pokręciliśmy się trochę po pasażu. Kupiliśmy ulubione perfumy i tyle tych zakupów. Szczerze mówiąc bardziej miałam ochotę zrobić sobie wolne niż faktycznie robić zakupy. I udało się...
Tak poza tym dalej oglądam Wiedźmina.
I takie wolne czasem też się przyda. Buziaki
OdpowiedzUsuń