z prędkością światła. Nie powiem ,że mnie to nie cieszy. Dwa dni wolne , dwa dni na działce. No nie całkiem , bo w niedzielę musimy odwiedzić cmentarze, 9 i 10 przypadały imieniny teściowej szwagierki, jutro imieniny dziadka małżonka a w niedzielę urodziny mojego ojca. Trzeba im znicze zapalić ... Ale po kolei. Dziś za wiele roboty w biurze nie było, jakimś cudem wyrobiłam się w trzy dni po tej wyjazdowej przerwie więc się urwaliśmy po zakupy ogrodowe. Konkretnie to preparat na mszyce, bo mi na bób zaczęły włazić, a jak na bób to za chwilę się wszędzie rozpanoszą. Trzeba coś zaradzić. No a jak już wpadliśmy do "mrówy", to i na kwiatki. Do działu z roślinami znaczy. I oczywiście pusto nie wyszliśmy. Naszym łupem padły dwie doniczki nachyłka barwierskiego i coś do skalniaka. Potem jeszcze po drodze zahaczyliśmy o brico, bo małżonek jakiś zaworek potrzebował i znów na kwiatki. Tym razem wyszliśmy z jeżówką w pięknym ogniowym kolorze i serduszką. Moja , którą posadziłam z kłącza chyba zmarzła, bo nie widzę rosnącej. A tu się trafił większy krzaczek już kwitnący. Będzie jutro co robić. Jest jeszcze parę roślinek, które mamy w planach i na pewno po nie wrócimy. Pod koniec dnia wpadła do biura nasza wnusia , żeby opowiedzieć o egzaminach. Zdawali na poligonie , w centrum szkoleń w Poznaniu. Za zadanie miała rzut granatem do celu, ratowanie rannego na polu wali i składanie słynnego karabinu Grot. Luuuudzieee! Dziewczyny w wojsku !!! Aż mnie korci żeby "za moich czasów" - zawołać. Cała jej wojskowa klasa zdała. Wnusia bezbłędnie. A w najbliższym czasie wybiera się z klasą na wycieczkę a zaraz po ze swoją ekipą miłośników fantazy na Pyrkon. Babcia z dziadkiem nagrodzili oczywiście dobry wynik, bo jak inaczej. A starszy wnusiu kończy klasę ósmą i dziś właśnie mają zabawę z tej okazji...
Po obiedzie jak co piątek wybraliśmy się na zakupy cotygodniowe. Za dużo dziś tego nie było, ale uzupełnić trzeba.
Koniec roku szkolnego i nagradzanie za wyniki to tradycja. I tak powinno być. A pogoda mnie w sumie nie cieszy. Może padać , a nawet powinno, żeby tylko było cieplej. Klimat mamy pokręcony teraz i to jest to czego nie polubię. Niby się przyzwyczaiłam trochę, ale to nie to wiecznie z kocem w objęciach. Buziaki
OdpowiedzUsuńTrochę cieplej by się przydało, to też roślinkom potrzebne, chociaż ja do upału nie tęskię. Wolę takie 2o na plusie. Buziaki!
Usuń,,Ten wpis zawiera linki afiliacyjne, dzięki którym wydawca strony może uzyskać prowizję, jeśli w nie klikniesz i dokonasz za ich pośrednictwem zakupu produktu. Kliknięcie linków nie wiąże się z dodatkowymi kosztami i jest całkowicie dobrowolne”.
OdpowiedzUsuńhttps://piotrp.okazje-leadstar.pl/
https://piotrp.oferty-kredytowe.pl/
Dziękuję.
Mozaika Rzeczywistości.