babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

piątek, 10 kwietnia 2026

10.04.2026 Codzienność wraca na swoje tory

 i dobrze. Mam owszem dodatkowe obowiązki ale jak już poustawiałam wszystko po swojemu to działa bezawaryjnie jak na razie. W pracy spokojnie jak na nasze możliwości. Matka na razie nic wielkiego  nie zmalowała. Siedzi obolała i jedynie jak jej zmieniam opatrunki i podaję leki to marudzi, że co ja jej robię, to jej zaszkodzi, za dużo tabletek'; za długi bandaż itd. Nadal daję jej środek nasenny, tak na wszelki wypadek. Wyzwaniem będzie zaciągnięcie jej na zdejmowanie szwów. Dziś zrobiłam jej kilka zakupów, luźne spódnico-spodnie i miękkie tekstylne półbuty, rozciągliwe bo puchną jej stopy i nie mogła ostatnio włożyć zwykłych butów. Ciekawe co na to powie. Tak poza tym to dziś sporo zakupów w  ogóle zrobiliśmy, bo trzeba było uzupełnić chemię i parę drobiazgów do ogrodu i kawę do domu i biura i uzupełnić zapasy, bo w końcu dokończyliśmy zapasy ze świąt. Kaszel mnie trzyma niestety, choć nie czuję się jakoś bardzo źle. Działki nie zamierzam odpuszczać, no chyba, że się rozpada, ale właśnie pokazują w tv pogodę na jutro i nie popada. 

A z innych spraw to taki kwiatek ; jak zrobić ukrytą nagonkę na przedsiębiorców?  Rozmowa w RMF-ie. Terlikowski zaprosił ministra finansów Domańskiego. Rozmowa o podwyższeniu progów podatkowych. I pada zdanie z ust dziennikarza czy minister jest skłonny poprzeć podniesienie progów , bo od czterech lat nie było zmiany a nie może być tak, że pielęgniarka, urzędnik, nauczyciel itp nie może płacić 30 % podatku a przedsiębiorca na podatku liniowym tylko kilka procent. I o tych kilku procentach wspomniał parę razy. Ile to jest faktycznie tych rzekomych kilka to już nie umiał sprecyzować. Podejrzewam ,że nawet nie sprawdził. O ile nie dziwię się ministrowi finansów, że nie wyjaśnił (choć uczciwie byłoby to zrobić), bo w końcu pilnuje państwowej kasy i ma interes w tym żeby jak najwięcej wpływało do budżetu o tyle dziennikarz mnie wkurzył. Prawda jest taka, że podatek liniowy to jest 19% bez żadnych ulg i zwolnień, powtórzę : żadnych ulg i zwolnień typu remonty, internet , leki itp. Do tego dochodzi składka zdrowotna 4,9% , której nie odlicza się nawet od podstawy opodatkowania a nalicza się od dochodu w danym miesiącu, również od dochodu za np. sprzedane auto albo maszynę a nie tylko od dochodu wypracowanego  czyli de facto każdy przedsiębiorca na podatku liniowym płaci 23,9% podatku. Gdzie te KILKA procent panie dziennikarzu katolicki? Ktoś , kto nie prowadzi firmy i nie zna tego podatku może sobie faktycznie myśleć, że dzieje mu się krzywda, bo co innego można myśleć po takiej sugestii z ust bądź co bądź dziennikarza uchodzącego za w miarę rzetelnego. Tak powstają mity i na ich bazie nagonka, po to żeby ludzie mieli wroga. 

1 komentarz:

  1. No niestety. Są mity i z nimi walka, to jak groch o ścianę.
    A teraz, co do opuchniętych nóg. W Italii na taki przypadek natychmiast zalecający chodzenie. Znam to z autopsji. Nie mojej na szczęście,😀, ale podopiecznych. Kilometry nabijalam z Emilią dookoła stołu. Matkę musicie zmuszać do spacerów. Bo będzie gorzej. Buziaki

    OdpowiedzUsuń