babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

piątek, 10 stycznia 2014

10.01.2014 Gwiazda

estrady nam rośnie. Nasza wnusia okazała się  muzykalna. Pani przedszkolanka zgłosiła ją na konkurs piosenek świątecznych i kolęd. Ja już dawno mówiłam ,że ma w tym kierunku zdolności , bo dzieci w jej wieku nie zapamiętują i nie intonują jeszcze melodii. To wynika z prawidłowości rozwojowych .Nie jest to żadna ułomność . Najwcześniej zapamiętują proste melodie od lat 5 w górę. Mała podśpiewywała już w wieku lat niecałych trzech. No i sprawdza się najwyraźniej. Jeśli zechce i będzie ją to pociągało, to zapiszemy ją na naukę gry , już zapowiedziałam młodzieży, że mają o tym pomyśleć , a my opłacimy lekcje. W poniedziałek o 17.00 jest pierwszy etap konkursu. Musimy koniecznie pójść na występ.
A poza tym ,to dziecko jest wszechstronne. Dostała też główną rolę w przedstawieniu   z okazji Dnia Babci i Dziadka . Jesteśmy z dziadziom zaproszeni . Wierzyć się nie chce . Takie to maleństwo było , a tu już panienka do występów  na scenie się szykuje... 

czwartek, 9 stycznia 2014

9.01.2014 Sprawy babusine

Wraca zwykły porządek rzeczy. I to jest drugie dobrze, bo poświętować lubię , ale bez przesady . Co za dużo to nie zdrowo. 
Byliśmy dziś u księgowej na pogawędce. Zmiany w rozliczeniach  podatków są bez sensowne i niczego nie wnoszą poza tym ,że utrudnią życie księgowym i firmom stricte handlowym. Nam na usługach o tyle,że przestają funkcjonować faktury pro forma i trzeba będzie wystawiać faktury w dniu odbioru robót. Pani księgowa będzie niedługo mamą córeczki. 
Temat mojego auta znów się przesuwa. Lakiernik się nie wyrabia ,auto synalka będzie gotowe po weekendzie, a synalek nadal jeździ moim .
Nieszczęście u nich - zdechła ulubiona świnka morska naszej wnusi . Mała niepocieszona. 
Domowa awaria w toalecie opanowana. Hydraulik naprawił . Przy okazji pogadaliśmy o przyszłym remoncie. Radzi nie kupować armatury w marketach - nawet tej markowej , bo to gorszy gatunek robiony pod market. Pewnie wie co mówi i chyba go posłucham. 
Wysiadł nam drugi komplet lampek choinkowych. Pewnie za kilka dni ją rozbiorę , bo i tak zaczyna się sypać. , ale lubimy mieć choinkę więc trochę szkoda. 
Przyszły nowe katalogi z ciuszkami . Bon Prix z ofertą wiosenną i Cellebes z wyprzedażami. Nie powalają , nic co bym chciała mieć.  Coś tam sobie jednak wybiorę , bo czas wymienić parę rzeczy . Przydałaby mi się nowa spódnica dżinsowa , jakiś wiosenny sweterek i koszulowa bluzka , bo te co mam po woli żywot kończą. Mam czas , do wiosny daleko. 
Do fryzjerki i dietetyczki nadal nie dotarłam. 
Do kontynuowania wspominek też jakoś nie mogę się zabrać - jeszcze trochę , z papierologią biurową po woli na prostą wychodzę więc niedługo i do tego wrócę . 
Do robótek znów wróciłam . Sweterek dla wnusia za kilka dni skończę . Potem będzie kolejny szalik dla misia na urodziny wnusia  -po szalikach klubów poznańskich i Jagielloni Białystok, tym razem zamierzam zrobić szalik Zawiszy - Bydgoszcz. 

wtorek, 7 stycznia 2014

7.01.2014 Dziś już wszystko na swoim miejscu

Ogarniam kolejne tematy firmowe.  Domowe  omijam . Nie chce mi się i już . Jeszcze dzień , dwa i na tym polu też zacznę funkcjonować normalnie. Jedynie hydraulika wezwałam , a właściwie to wezwał mężuś , ale i tak go nie było jak przyszedł , musiałam sama mu informacji o cieknącej spłuczce udzielić. Mechanizm w środku do wymiany. Jutro kupi i po południu przyjdzie zainstalować. Po prawdzie to cały kompakt jest do wymiany , ale nie ma sensu , skoro i tak , najdalej za rok będzie w łazienkach remont kapitalny, Poratujemy to co jest i jakoś wytrzymamy do remontu.  Jeszcze kilka dni i odzyskam mój pojazd. Lakiernik kończy dziś auto synalka . W weekend będą składać. Wreszcie, bo takie piesze wycieczki niby zdrowsze, ale z pewnością ze stratą czasu . 

Dialog w Biedronce .
przede mną 1 kobieta przy kasie , z 4 produkty na krzyż + zgrzewka z napojami 
ja; w  sumie 8 produktów licząc podwójne egzemplarze. 
Przepycha się pomiędzy mną a ladą gość z półlitrówką jakiejś wódki w ręce. 
- przepraszam pozwoli pani, skasuję szybciutko , tylko to jedno - podsuwa mi przed oczy butelkę 
- tak się panu śpieszy , nie może się pan doczekać ?
- przepraszam, przepraszam , szybciutko skasuję , do pracy się śpieszę 
- no właśnie widać - ja na to 
- noooo paaanii, do pracy idę , a to na prezent 
- ciekawą ma pan pracę - tu już się ze śmiechu zaczęłam krztusić , a pani sklepowa chichotała 
- noooo paaaani , wszystko jest dla ludzi , skasuję ?
- zapewne  - a kasuj pan 
Skasował . 

poniedziałek, 6 stycznia 2014

6.01.2014 3:0 dla naszych

Ogłuchłam - jeszcze mi w uszach dudni . Doping był niesamowity, atmosfera niesamowita i  mecz był niesamowity i bardzo wyrównany. Nasza drużyna jednak okazała się lepsza choć musieli się chłopaki postarać . W setach różnica 2-3 punktów. Na trybunach zapchanych do granic możliwości dominował kolor pomarańczowy , koszulki, flagi , szaliki, czapki itd.  Sama wygrzebałam z szafy stary pomarańczowy szal i włożyłam go zamiast tego morskiego co noszę ostatnio .I naprawdę było parę tak fantastycznych  momentów ,że miałam ochotę wstać i szalikiem pomachać . Siedzieliśmy z mężusiem na trybunie sponsorskiej obok burmistrza i menadżera drużyny , ławkę nad nami siedzieli dwaj główni sponsorzy tytularni ( znaczy ci co najwięcej kasy łożą na drużynę ; my jesteśmy tylko sponsorami wspierającymi ) , mecz transmitował kanał Orange Sport . Publiczność wyła, gwizdała, śpiewała ,klaskała , skakała trąbiła i biła  w bębny . A podkład muzyczny do tego wszystkiego robił klawiszowiec z miejscowej szkoły Yamaha na jakimś klawiszowym syntyzatorze i elektronicznej perkusji jednocześnie. Naprawdę świetnie się bawiliśmy . Trzeba się częściej na te mecze wybierać. Zagorzałymi  kibicami nie jesteśmy, ale jak swoi wygrywają... No i ta cała miejscowa sitwa . Nie da się ukryć, takie sponsorowanie ma przełożenie na kontrakty. Nijak się z tej bandy wypisać już nie można. To i pokazać się z nimi raz po raz nie zaszkodzi.  No dobra,  wiem jak to wygląda , ale taka jest niestety rzeczywistość biznesowa ." Jeśli wejdziesz między wrony" i tak dalej. Z tych samych powodów nie można nie iść na lokalne wybory i omijać miejskich imprez. 
A poza tym ostatnie godziny świątecznego luziku. 

sobota, 4 stycznia 2014

4.01.2014 Dzieci są genialne

Zgadnijcie jak nazywa się ktoś kto kombinuje . .. Według mojej wnusi KOMBINEZON !!! 

piątek, 3 stycznia 2014

3.01.2014 Spraw babusinych parę na początek roku

Nadal wariatkowo w pracy , ale ogarniamy . Kasa schodzi w miarę regularnie więc to już duuuuży plus. Lepiej się czuję jak mam zasobne konta . A w tej chwili mam. Wiadomo, że i zobowiązania , ale bez stresu mogę się wywiązać . I oby tak dalej i przez cały rok. 
TV ma o czym gadać i bić pianę ; z powodu wypadku w Kamieniu Pomorskim. Pogadają , pogadają i nic z tego nie wyniknie. A tak prosto można to rozwiązać  , nawet nie ustawami , a kilkoma rozsądnymi rozporządzeniami. Wystarczyło by złapanym na jeździe pod wpływem ograniczyć dostęp do zawodów związanych z prowadzeniem aut ; zawodowych kierowców, operatorów maszyn jezdnych , kurierów, przedstawicieli handlowych itp. Wystarczy ,żeby takiego delikwenta rejestrował wydział komunikacji , a potencjalny pracodawca miał obowiązek wymagać zaświadczenia, że nie figuruje na liście jeżdżących pod wpływem . Można  kryteria niekaralności  stosować dla tych co się ubiegają o licencję instalatora alarmów , dlaczego nie wobec potencjalnych kierowców a jeśli ktoś chce firmę swoją otwierać to takie zaświadczenie musiałby załączyć do dokumentów składanych w gminie i na tej podstawie dostać licencję na prowadzenie działalności jako kierowca . No a poza tym powinni zabierać prawko , na 2 tygodnie czy miesiąc , a przed oddaniem i po taki ktoś musiał by się co kwartał meldować na psychotestach i obowiązkowym badaniu krwi na obecność alkoholu i narkotyków przez dwa lata co najmniej i oczywiście za to płacił z własnej kieszeni za każde badanie, a jak się nie stawi czy zaniedba  to areszt . Inna sprawa jeśli w wypadku są ranni lub ofiary śmiertelne - w takich przypadkach więzienie , bez zawieszania wyroków. Jak by tak po kieszonkach dostał jeden z drugim i stracił prawo do wykonywania zawodu , to paru następnych by się zastanowiło, zanim by siadło za kierownicą po alkoholu . No , ale to moje pomysły przeciętnej śmiertelniczki. Politycy i inni mądrzy z  gór i wyżyn władzy prześcigają się w zaostrzaniu sankcji , co i tak niczego nie rozwiąże . Tak mamy i już . Im wyżej w hierarchii społecznej tym  zdrowy rozsądek mniejszy . 
Dojadamy resztki poświąteczne . Co roku obiecuję sobie,ze będzie wszystkiego mniej i nawet udaje mi się zrobić mniej a i tak zostaje. A już tęsknie do zwyczajnych naleśników , albo zupki jarzynowej. 
Jutro sobota , znów pracująca. . , a potem luzik . Całe dwa dni . Już się cieszę . W poniedziałek wybieramy się z mężusiem na mecz naszych siatkarzy . Mecz będzie emitowany na kanale Orange Sport. To już nie byle co . A poza tym będzie do kupienia piłka i koszulka drużyny z podpisami sponsorów . Dochód pójdzie na "świąteczną orkiestrę".  Dziś jeden z szefów objeżdżał firmy sponsorujące i zbierał podpisy . Obiecaliśmy się pokazać na meczu . Chłopaki wygrali już 7 meczy z 10 ,zaraz po wejściu do I ligi. 
Kupiłam totolotka. Nie ma żadnej kumulacji ale akurat kupowałam Wiadomości w kiosku , gdzie jest  kolektura.i mi się przypomniało. I spłaciłam kartę . Mogę zacząć poważnie myśleć o remoncie łazienek.

środa, 1 stycznia 2014

1.01.2014 Odmieniona

Kolejny rok życia – 53-ci stuknął mi równo z wybiciem północy . No, prawie równo , bo tak naprawdę piętnaście minut później i jak wiadomo jestem babcią już od lat kilku .
I cóż - wieku jakoś nie czuję i nie widzę go lustrze – wciąż jeszcze . Dzięki Ci Saturnie, Strażniku Czasu ; mój zodiakalny patronie . Czas uczyniłeś moim sprzymierzeńcem .
Z jego upływem nabrałam luzu i dystansu do rzeczywistości .
Z jego upływem nabrałam pewności siebie i odwagi ( nie straszna mi nawet księgowa w zozie )
Z jego upływem nabrałam wiedzy i doświadczenia życiowego
Z jego upływem duchem pozostałam w młodości
Nadal mam mnóstwo pomysłów i energii żeby je realizować
Nadal mam marzenia – które jednak się spełniają , choć bardzo długo przychodzi mi na to czekać
Nadal po prostu mi się chce
Nadal tkwi we mnie dusza pioniera
Nadal kocham żywioły i mrok
Zmienił mi się gust ;
Polubiłam aksamity, koronki i falbanki , na które do niedawna nawet spojrzeć nie chciałam
Pofarbowałam włosy na kolor wiśniowy – choć nie miałam po temu najmniejszych powodów
Polubiłam muzykę gotycką i literaturę fantazy
Radzę sobie z komputerem , komórką , potężnym autem i gadającym telewizorem , choć mam dwie lewe ręce do wszelkiej techniki i długo muszę się tej techniki uczyć zanim zacznie mnie słuchać
Potrafię dobrze bawić się na zakupach choć tak w ogóle to nie lubię ich robić
Poza tym … Poza tym... Pozwolę sobie posłużyć się cytatem z piosenki Grechuty :

„Ważne są tylko te dni , których jeszcze nie znamy „...