babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

środa, 10 czerwca 2026

10.06.2026 A to dobre...

 Trochę się dziś ubawiłam. Trochę , bo tak w ogóle to nie jest to takie zabawne. Powiedziałabym, że raczej normalne. No ale jak się do normalności dorobi filozofię , to już inna bajka. Miałam dziś kilka chwil wolnych w pracy to sobie poczytałam. Polityki i katastrof konsekwentnie unikam od jakiegoś czasu to skupiłam się na ciekawostkach. Jakiś portal (nie pamiętam jaki, aż tak się nie skupiałam na czytaniu wiadomości) podrzucił mi artykuł o działkowiczach. Słowo działka to kolejne u mnie słowo- klucz więc od razu zajrzałam. No i czytam, że działkowanie jest trendy a jeszcze kilka lat temu to był obciach , bo na działki chodzili tylko emeryci, a tymczasem ogródkami działkowymi zainteresowali się ludzie w wieku 30+ i 40+ , bo to tak dobrze wpływa na funkcjonowanie. I tu zaczyna się dorabianie ideologii. Bo: aktywność fizyczna, pobyt na świeżym powietrzu, zdrowa żywność, wypoczynek w najbliższej okolicy czyli niskobudżetowy i proekologiczne , bo nie latamy samolotami zatem nie zaśmiecamy naszej planety. I w końcu więzi sąsiedzkie , interakcje personalne w zaprzyjaźnionym, wąskim gronie czy jak zwał tak zwał. I całe to towarzystwo lat 30-40 z plusami zamiast latać co weekend do innego kraju- jak to jeszcze niedawno bywało, żeby sobie selfiki strzelić i mieć co na fc czy inne tiktoki wrzucić , jeździ na rodzinne ogródki działkowe ogrodzone siatką kilometr od domu i robi sobie selfiki z dziabką i grabkami w dłoni i pudłem sadzonek pomidorów w tle. A do tego chwali się tym, że tam taki spokój i tak wspaniale się wypoczywa i nabiera energii. No koniec świata! Coś w tym jednak jest, niektóre punkty potwierdzam z własnych doświadczeń ; ten o aktywności fizycznej i wypoczynku i zdrowych warzywach i o sąsiadach... Ale z tą ekologią to jednak przesadzili... Jeszcze brakuje, żeby ginące rzemiosła zaczęli przywracać i zajęli się cerowaniem skarpet i skręcaniem sznurków albo prostowaniem gwoździ... 

Tak poza tym dzień dość spokojny. Na koniec pojechaliśmy po kolejne truskawki. Podlewanie odpadło, bo zaczęło padać. A małżonek kupił mi bransoletkę z agatów z Botswany. Przepiękna !  Przy czasie zrobię fotkę i się pochwalę. 



4 komentarze:

  1. Działka trendy. No widzisz. A prezent od Męża bezcenny . Na fotkę czekam. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zrobić fotkę w sobotę albo niedzielę. Mnie tam zawsze do krzaczków ciągnęło. Buziaki!

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam ciągot do działkowania, ale zawsze podziwiałam tych, którzy to lubią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to się lubi albo nie ; jak wyżej , zawsze mnie w tę stronę ciągnęło. 😃

      Usuń