zobaczyć miny chłopaków jak opowiedzieliśmy o naszym sobotnim spotkaniu ze Szwagroskimi. Chyba się jeszcze nie zdarzyło, żeby który zaniemówił z wrażenia, a tym razem obaj . Nadal nie wiemy jak to traktować , bo przypadek jakiś ciężki.
Dzień raczej bez rewelacji, poza tym ,że się naużerałam znów z matką . Znów problem , bo telewizor nie taki. Namotała pewnie coś z pilotem jak już parę razy się zdarzyło, ale telewizor do dupy... Ujechać nie sposób.
Tak poza tym , musieliśmy nieco zmodyfikować plany wyprawy z wnukami. Nie złapałam się na bilety do planetarium . Zabrakło . W tym układzie , zarezerwowałam Dom Legend. Może też będzie ciekawie . W Toruniu zawsze są jakieś atrakcje .
Na jutro umówiliśmy się z hydraulikiem , przyjdzie wymienić pokrętła od zaworów przy kaloryferach. Do dziś nie wiem jak to się nazywa fachowo , chociaż mi mówił, ale jakoś nie mogę zapamiętać.
Pokrętła brzmią swojsko. Dom Legend też brzmi interesująco. A co do reszty? Życie nas stałe zaskakuje. Buziaki.
OdpowiedzUsuńChyba zostanę przy tych pokrętłach , znów nie pamiętam nazwy , choc parę godzin temu mi to ustrojstwo hydraulik zainstalował. Dom Legend kiedyś widział w jakimś programie tv , zapowiadało się ciekawie - zobaczymy.
UsuńA w jakim języku ten diabeł rozmawiał?:) A ",fora katolickie" brzmi jak "sekta", eh! Dystansuj się od takich głupot, szkoda zdrowia.
OdpowiedzUsuńSzwagroski nie odebrał ( telefon zadzwonił o 3.00 w nocy i numer nieznany !) więc się nie dowiedziałam . Tak , masz rację , to już zahacza o sekciarstwo. Mnie tam takie rzeczy nie ruszają , jestem całkowicie oporna na indoktrynację- od zawsze tak miałam. Na razie mnie to wszystko śmieszy , mojego męża tym bardziej i właściwie to jedyne co możemy robić z tą sytuacją ; wysmiewać.
Usuń