jak co wieczór. Mało ich dzisiaj. Dzień minął spokojnie i bez rewelacji. Zleceń przybywa i dobrze.
Ciekawostka taka : nasze przybiurowe podwórko zaanektowały sobie wrony i kawki. Chodzą sobie po placu , dziobią w trawnikach i kompletnie nic sobie nie robią z podjeżdżających samochodów i kręcących się ludzi. Wróble przysiadają na płotach i też niczego się nie boją .
Kiedy wychodziłam z biura jakiś gość jadący rowerem przewrócił się i wylądował na naszym płocie. Nie widziałam co zrobił , bo akurat zamykałam drzwi , usłyszałam tylko uderzenie w płot i zobaczyłam jak się gość zbiera. Nic mu się nie stało na szczęście.
Przeszyłam sobie spódnicę i wreszcie mogę ją nosić . Leżała w szafie od jesieni. Miałam ją nosić w październiku i listopadzie ale jakoś nie miałam czasu się zabrać za te poprawki. A rzecz polegała na tym, że spódnica ma bardzo wąską podszewkę i ciągnęła mi się na biodrach . Przeszyłam po centymetrze z każdej strony szew i jest idealnie . Od razu lepiej się układa. Ponoszę ją wiosną i latem, bo w sumie jest dość cienka.
Po dzisiejszym koszeniu, na trawniku uwijają się wróble i rudziki. Przy donicach z kwiatami za to, cała fura motyli, które chyba sobie przerwę robią od wypijania soku z kwiatów pobliskiego bzu!
OdpowiedzUsuńTylko u Ciebie trawniczek i kwiatki , a u mnie beton i tylko wąskie paski zieleni , ale widać coś im u nas pasuje
UsuńKocham te ciepłe miesiące, choćby z tego powodu, że można chodzić w spódnicach i człowiek nie zamarza od tego, jak w zimie:)
OdpowiedzUsuńJa marznę w spodniach , najlepsza na zimę długa spódnica i ciepłe rajstopy.A w ogóle spodni nie lubię
UsuńNo tak a ja w ciepłych krajach i dziś dopiero spodnie dobrze przed kostkę założyłam. A sukienki sobie w szafie wiszą.
OdpowiedzUsuńBo z rajstopami to one nie za bardzo. letnie wyraźnie sa. Spódnica jak dobrze leży to cieszy. Buziaki
Jeszcze ponosisz ! U Was prawie cały rok wiosna albo lato.
Usuń