babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

sobota, 2 maja 2026

2.05.2026 Majówka nie zając, może poczekać- dziś będzie coś z życia kamieni

 Dziś opowiem Wam o kamieniu burzy. Moje annały nic o nim nie mówią , chyba dlatego, że jest stosunkowo niedawno odkryty i opisany , posłużyłam się zatem wiedzą z różnych stron cyberprzestrzeni. Nie gwarantuję więc, że to wiedza rzetelna i udokumentowana. Jakiś czas temu weszłam w posiadanie wraz kilkoma innymi , z wyglądu prostej , kwadratowej zawieszki w kolorze czarnym z kolorowymi wrostkami- niebieskoszarymi, białymi i rdzawymi. Na swój sposób unikatowej. A kilka dni temu dostałam drugą , ale już w zupełnie innym wybarwieniu , mianowicie w kolorach jesieni. O ile wiedziałam, że niebieskie, szarobiałe  i rdzawe wybarwienia występują , to już te jesienne , bordowo- złocisto miodowe zupełnie mnie zaskoczyły. Zawieszka również ma prostokątny kształt , ale jest nieco większa od tej czarnej. Obie są jedwabiście gładkie, ciepłe i przyjemne w dotyku Obie są wykonane z pietersytu nazywanego kamieniem burzy. I to o nim, pietersycie dzisiejsza opowieść. Opisał go po raz pierwszy w 1962 roku Idney Pieters i to od jego nazwiska pochodzi nazwa. Kamień występuje niezwykle rzadko i tylko w dwóch miejscach na świecie ;Nanibii i chińskiej prowincji Henan. Chemicznie jest kwarcem zawierającym krokidolit. Wykazuje tak zwany efekt kociego oka , a układ wrostków sprawia wrażenie wirujących chaotycznie, burzowych chmur stąd został nazwany kamieniem burzy. W skali Mohsa plasuje się pomiędzy 6,5 do 7, co sprawia, że jest kamieniem nadającym się obróbki jubilerskiej. I faktycznie , wykonana z pietersytu biżuteria jest unikatowa. Nie ma dwóch choćby zbliżonych do siebie wyglądem egzemplarzy. Nawet dwie strony tej samej zawieszki różnią się od siebie wzorami. To doskonale widać na zdjęciach poniżej. Jest też kamieniem pożądanym przez kolekcjonerów.

Leczniczo wspomaga układ nerwowy , jego energia pomaga redukować stres i poprawić koncentrację. Kamień wspomaga pracę przysadki mózgowej. Pomaga też oczyścić organizm z negatywnych emocji.

Ma też swoje działanie ezoteryczne. Często nazywany jest „kamieniem wizji” lub też „kluczem do Królestwa Niebieskiego”. Posiada potężne właściwości transformacyjne, duchowe i ochronne. Sprzyja medytacjom , jasnowidzeniu i rozwojowi intuicji. Pomaga też w podróżach astralnych i praktykach szamańskich. Tej jego właściwości szczegółowo jeszcze nie zgłębiłam. Nie wiem jakim praktykom mógłby służyć i w jakich okolicznościach. Mało jest zresztą o tym informacji. Pietersyt służy wszelkim przemianom. Pomaga odciąć się od przeszłości i zarazem otworzyć na nowe. Podnosi energię życiową i witalność , dodaje pewności siebie a także pomaga odzyskać sprawczość. Jest też kamieniem ochronnym, pomaga uwolnić się od złych emocji i  odciąć się od złych wpływów innych ludzi. Jak widać , kamień choć niepozorny ma wiele możliwości. Na razie możemy się pochwalić tylko zawieszkami. Nie mamy w naszych zbiorach pietersytu w stanie naturalnym, ale kto wie , może trafi się jakiś ciekawy artefakt na tegorocznym "Agatowym Lecie"? A oto i one : burzowe zawieszki z pietersytu. 

                              Czarna 



I w barwach jesieni 









 


2 komentarze:

  1. Piękne zawieszki w swojej prostej formie. I jak zwykle ciekawie opowiedziana historia.. Może Agatowe Lato przyniesie Ci naturalną bryłkę do kolekcji. 😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to liczę i na inne kolekconerskie egzemplarze też. Buziaki!

      Usuń