Owszem zagrzmiało ze dwa razy, poudawało nawet, że pada - jakieś 5 minut, co i tak jest dużo jak na nasz teren i tyle załamania. Nie wiem co się załamało , ale na pewno nie pogoda. Zimny Pankracy na jutro też się nie zapowiada, no chyba , że w nocy się podkradnie. Nikt za zimnymi nie tęskni , bo i tak za ciepło to tej wiosny nie jest.
Dzień jak każdy, niczym szczególnym się nie wyróżnił a mnie to cieszy. Nie mam na nic ochoty. Czytam kolejne książki z czytnika. Urządzenie wygodne i przydatne , dobrze się na tym czyta ale trochę mi brakuje tego szelestu kartek w tradycyjne książce i wstyd się przyznać - zaglądania na koniec zanim całą przeczytam. Miałam taki nawyk, że zanim zaczęłam czytałam kilka ostatnich stron. Z czasopismami też tak mam. Zaczyna od ostatniej strony. Dziwactwo , ale nieszkodliwe.
U nas w nocy sporo popadało, teraz też mżawka.
OdpowiedzUsuńAż pozazdrościłam, ale o tej porze znów się zachmurzyło , może jeszcze popada.
UsuńU nas pochmurnie, niesamowicie wieje, chłodzi...ale nie pada. Szaleństwo z tym brakiem deszczu :/
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że mam podobne dziwactwo jak Ty przy czytaniu... nie zawsze, ale bywa, szczególnie jak książka mocno trzyma w napięciu i czytając się denerwuję, hahaha
Szkoda ogródków , wszystko usycha. A myślałam ,że tylko ja mam takie odchyłki książkowe. Miło, że jest nas więcej. 😀
UsuńJa tez jestem ksiazkowa dziwaczka, zagladam na ostatnie strony i wtedy spokojnie moge czytac ksiazke.
OdpowiedzUsuńU mnie swieci sloneczko, wiec przesylam Ci kilka slonecznych promykow. :-)))
Emma
Dziękuję za promyki, chociaż u mnie jak w Hiszpanii , zawsze świeci słońce. Kiedyś nawet tak się miasto w tv reklamowało.😀
Usuń