Zdołowałam się . Koncert Dire Straits znów odwołany . Tym razem definitywnie i właściwie bez podania szczegółów . eBilet zwrócił mi kasę za bilety a na stronce z terminami trasy tylko sucha notatka, że koncerty odwołane. A miało być tak fajnie. Z Nightwisch musieliśmy sami zrezygnować ze względu na inne zobowiązania w tym terminie ( też koncert 3 razy przekładali) a ten odwołał organizator , a może i sam zespół - tego nie wiadomo. Póki co Simon & Garfunkel Story aktualny i to już za niecałe 2 tygodnie. Zakładam , że nic się w tym czasie nie wydarzy.
Tak poza tym mamy ryby. Wczoraj zadzwoniłam czy są i jakie , szef poinformował mnie , że będzie dostawa dziś więc nie było na co czekać . Pojechaliśmy . Kupiłam jak zwykle sandacze i miętusy , do tego jeszcze kilka wędzonych do podziału z młodzieżą . Wszystko świeżutkie, z połowów sprzed 2-3 dni. I cenowo też w miarę przyzwoicie. Mniej-więcej na poziomie tego co w ubiegłym roku , no może z kilogram mniej. W każdym razie nie wielka różnica. I tak jest tego dużo , ale moja rodzinka nie będzie sobie żałować . Pożrą wszystko. Sama ryb nie lubię , ale przyrządzić umiem po mistrzowsku ( wiem , skromnością nie grzeszę ) a rodzinka z tego korzysta. Święta mogą się zaczynać choćby jutro.
Czyli przykrość, że koncert odwołany, ale za to masz świąteczny zakup z tych ważnych zdjęty z głowy. Jakoś wszystko szybko w tym roku. Dekoracje, zakupy. Tylko patrzeć Święta i Nowy Rok. Jak człowieka nie chwalą, to musi sam. Też tak mam. A co!
OdpowiedzUsuńUściski
Szybko, faktycznie, ale mamy wciąż na względzie koszty. Nie wiadomo co będzie za chwilę , jakie ceny przed świętami . Ma to i tę zaletę , że nie będę biegać z obłędem w oku po sklepach .
Usuń