Zatem muszę dotrzymać i załączyć parę fotek.
Jeden z zachwycających widoków w drodze do bazy kajakowej
Taką odrobinę luksusu podarowano nam na czas pobytu - łóżko było mega wygodne- po raz pierwszy wyspałam się w hotelu
A to nasz pawilon hotelowy usytuowany na wysokiej skarpie z okami wprost na las - te widoczne od tej strony są na holu
Otoczenie hotelu
I znów widoki
I widok na Izerę
I znów widok - na skały nad Izerą
Ekipa w akcji
Malowniczy zakątek na Izerze
Restauracja Turnov - te żyrandole są zbudowane z kufli do piwa
I jeszcze więcej widoków
Restauracja w hotelu należącym do fundacji ( kolacja numer2)
Czytelnia hotelowa w w/w restauracji ( niestety nie zapamiętałam nazwy)
I jeszcze jeden widok - dokąd prowadzi ta mroczna, leśna ścieżka ???














Piękne są Czechy. Potwierdza się to, co o nich wiem. 🥰😘🥰
OdpowiedzUsuńŚwietne widoki. Spokój, cisza, przyroda… czego chcieć więcej…
OdpowiedzUsuńCudna i bardzo intensywna wyprawa za Wami, mnóstwo miłych wrażeń i wspomnień, które pozostaną na długo :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, Agness:)
Warto było ! Buziaki dla Was!
OdpowiedzUsuń