babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

sobota, 9 maja 2026

9.05.2026 Weekend z kosiarką

można powiedzieć. Połowa krzakowców latała dziś z kosiarkami. Mój małżonek tez , choć dość umiarkowanie. Naszym trawnikom wolno rosnąć jak chcą ale czasem trzeba trochę skrócić i wyrównać, żeby pobudzić wzrost. Coś tam na tym naszym ogródku zaczyna wschodzić, choć słabo. Noce wciąż zimne. Dziś posadziłam poziomki , posiałam fasolkę szparagową żółtą i zieloną , marchew, buraczki i mnóstwo jednorocznych kwiatów.  Co wyrośnie ? Zobaczymy za trochę. Aha posadziłam też moje gladiole, te same co w ubiegłym roku, ale przeniosłam w inne miejsce. Małżonek skosił ten trawnik, przyciął sklejkę do naprawy krzesła, i wyrównał ścieżkę przy nowym płocie, bo po pracach ziemnych było nierówno i zdjęte dwie płyty. Ogródek wygląda coraz lepiej . No i mam już plony: rzodkiewki, sałatę z tunelu, koper , rabarbar , szczypior i ziółka . Najlepiej ma się lubczyk czyli po naszemu maga. Tak poza tym nasz ogród zachwycił znajomego. Przyjechał pożyczyć glebogryzarkę i przy okazji pokazaliśmy mu nasze pomysły. On zresztą też ma działkę , bardzo ładną , obsadzoną hortensjami - po poprzedniej właścicielce , choć co najmniej połowę mniejszą niż nasza. Najbardziej spodobały mu się u nas skrzynki na warzywa, czarne płotki  i siedziska ze szpul po kablach. Za tydzień to już na pewno posadzę pomidory, paprykę i ogórki. Będzie po zimnych ogrodnikach i Zośce więc powinny już wytrzymać. Chciało by się zrobić więcej i więcej, ale niestety , wiek ma swoje prawa. Trzeba sobie dawkować przyjemności ogródkowe.

A nasza wnuczka wybrała się z koleżankami z klasy na dni otwarte do Wrocławia. I to nie byle gdzie , bo na Akademię Wojsk Lądowych. Jeszcze nie wiem jaki kierunek jej się spodobał i czy w ogóle. Za rok zdaje maturę i zaczyna planować przyszłość.  A jeszcze niedawno oglądała z dziadkiem bajki o smokach i nosiła bluzeczki z księżniczkami z bajek...                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                 

4 komentarze:

  1. Bardzo pracowity u Was dzień, ja się lenię, nawet obiadu nie robiłam, bo miałam z wczoraj ;)) Ale jutro też biorę się za wysiewy. Aż tak dużo jak Ty nie będę siała, bo i miejsca brak, ale fasolka szparagowa, ogórki, cukinia, buraki liściowe - obowiązkowo. Na targu kupię kilka sadzonek porów i selerów. Przypomniałaś mi o koprze, bo co roku zapominam posiać i już całkiem wywędrował z mojego ogrodu.
    Wnusia ma bardzo konkretne zainteresowania :)
    Ściskam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest odmiana kopru odrastająca, posiałam w ubiegłym roku i faktycznie odrasta. Ja też nie mam dużego warzywnika. Sieję po j1-2 rządkach, jedynie pomidorów, ogórkówi i fasolki trochę więcej. Wnusia jest w liceum w klasie wojskowej. Wybrała ze względu na rozszerzony angielski i informatykę. I pewnie w tym kierunku pójdzie, bo ma już I stopień państwowego egzaminu z j.ang. a informatyka to takie trochę hobby , bo tata jest informatykiem. W każdym razie my jej kibicujemy. Buziaki!

      Usuń
  2. Absolutnie pracowicie działkowo. I taki będzie maj. Na odpoczynek przyjdzie pora. A własne nowalijki przebijają wszystko. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak posadzę pomidory i ogórki to potem mam luz - nic tylko czekać aż coś wyrośnie.

      Usuń