babusia

babusia
Obrazek znaleziony w cyberprzestrzeni- autor nie wiadomy

sobota, 25 kwietnia 2026

25.04.2026 Trochę działkowo i trochę zakupowo

 a tak konkretniej to działkowo trochę a zakupowo duuuużo. Plany były inne , miało być na działce długo i dużo, ale jak rano pojechałam po pieczywo, na zieleniak i do matki to wróciłam przemarznięta, mimo pikowanej kurtki i apaszki na szyi. Było tylko 5 stopni na plusie i wszystko wskazywało na to, że zanosi się na deszcz. Zanim jednak wyjechaliśmy, bo wiadomo, w sobotę rano zawsze są jakieś domowe zajęcia zrobiło się słonecznie ale nie wiele cieplej, bo 10 na plusie. Pojechaliśmy jednak choć plan uległ zmianie. Posadziłam werbenę i kupione rano sadzonki kalarepy i sałaty lodowej, wyczyściłam kolejną grządkę z chwastów, małżonek drugą , podlaliśmy grządki i wracaliśmy zmarznięci do domu. Może nie byłoby tak zimno, gdyby nie wiatr. Po obiedzie i godzinnym relaksie z filiżanką kawy pojechaliśmy do leroy na ogródkowe zakupy, odkładane od nie wiadomo kiedy. Na działkach nie wolno palić gałęzi ani innych badyli ale jak się ma palenisko do tego przystosowane to wolno. Postanowiliśmy, że takie kupimy. Można było co prawda wybudować ale stwierdziliśmy, że szkoda roboty skoro mamy bon upominkowy a poza tym dobierzemy pasujące do reszty naszej architektury ogrodowej (szumne określenie na ptasie płotki) czyli czarny metal. Za wielkiego wyboru nie było, po namyśle wybraliśmy nieco mniejsze niż było w planach , za to głębsze i z bardzo grubej blachy. Głównie ta grubość nas przekonała. No i będzie łatwo przenieść i schować na zimę. Na tym się nie skończyło, bo kupiliśmy jeszcze farby do odnawiania stołu i krzesełek służących za kwietniki, nawóz do róż, bo mi się skończył, kapilary do kroplownika i górę roślin. Kwiatowych oczywiście. Nie tylko zresztą , bo jeszcze krzaczek rokitnika i jeżynę bezkolcową. Nasza nam zmarzła. Nie wiem czy odżyje, dam jej szansę , obetnę nisko przy ziemi i zobaczymy za rok ale obok posadzę drugą. Rokitnik zastąpi pigwowca. Niestety , coś im nie służy na naszej działce i już drugi zmarniał. To spróbuję z rokitnikiem. A poza tym mam mnóstwo kwiatów. Część do skalniaka, część do doniczek a część tak po prostu na grządki - turki na przykład. Niestety te co zasiałam w ogóle nie wykiełkowały. Nie wiem , czy z zimna, czy nasiona były jakieś stare, albo jeszcze coś innego.  Zabezpieczyliśmy to całe roślinne dobro i jutro po obiedzie pojedziemy posadzić.  Będzie co robić. Tak poza tym przywiozłam dziś z działki rabarbar , szczypior czosnkowy i taki zwykły- siedmiolatkę , pietruszkę ( odrosła mimo chłodu) i bukiet ciemnoczerwonych tulipanów. 

Miłej niedzieli!

1 komentarz:

  1. Rzeczywiście zakupy typu " działka rządzi". Różnica temperaturowa ogromna. U mnie sąsiad w krótkich spodniach na dworze i jak pisałam blisko 18 stopni w cieniu. Ale dziś podobno będzie jak wczoraj u Ciebie. Uważaj na tę pogodę, dopiero byłaś przeziębiona. Ja też kupiłam wczoraj tulipany. Symbol wiosenny mimo zimna. Buziaki

    OdpowiedzUsuń