jutro w ogródku. Kupiłam dziś całe pudło z napisem werbena różowa , ale kwiatki , jeszcze nieliczne ma czerwone. Jasnoczerwone , dla jasności, bo jest też ciemnoczerwona i ma jeszcze kilka innych kolorów. Posadziłam w ubiegłym roku i pięknie rosła więc i w tym zakładam ,że też tak będzie. Bo niestety w naszych warunkach klimatycznych trzeba ją traktować jak roślinkę jednoroczną. Zima jednak mi trochę szkód narobiła. Kilka krzaczków nie odżyło, a już powinno wypuszczać. Szkoda. Jak znam siebie to sobie nie odmówię i na pewno znów coś przytargam jutro z zieleniaka. A wybieram się , po pierwsze sadzonki więc pewnie i na jakieś kwiaty się skuszę.
Małżonek zrobił mi niespodziankę i kupił zawieszkę z pietersytu. Przyjechała dziś wprost do biura.I to nie byle jaką zawieszkę, bo w kolorach jesieni. Nie wiedziałam, że pietersyt występuje w takim wybarwieniu. O tym ,że jest zielonkawo-szary i czarny z kolorowymi wrostkami wiedziałam , ale żółto-bordowo-miodowy ??? Ale jest efektowny. Bardzo mi się podoba.
Tak poza tym to dalej czytam i zamiennie wróciłam do szydełka. Zupełnie wyleciało mi z głowy , że mam zaczętą chustę. I wczoraj weszła mi w ręce, przy okazji przekładania rzeczy na półkach w szafie.
Pokaż prezent koniecznie. A robótki już odpuściłam. Oczy potrzebne do czytania.😃
OdpowiedzUsuńJeszcze dużo nasadzisz. U mnie rok bratków. Pięknie kwitną. I na parapecie i w Parku Pamięci. Ten chłód im sprzyja. Buziaki