Zacznę od miejskiego klimatu
Latarnie na rynku zdobią takie wielkie zawieszki- pisankiW miejscu gdzie zwykle stoi choinka gigantyczny kosz a w nim gigantyczne pisanki
Koszyka pilnują cztery zające i kura
A na rondach jak zwykle stanęły gigantyczne jaja w nowej odsłonie - na razie jednak nie mam fotek zatem teraz klimaty domowe
A w domu rządzą kury
Nowy , świąteczny nabytek - obrus . Kury wielkości tych prawdziwych robią robotę
A jako dekoracja bukiet i kury - figurki
I coś co wprawia mnie dobry humor gdy tylko spojrzę na okno - lambrekiny w kury - też wielkości tych prawdziwych
Na narożnej półeczce babcia i dziadek w wiosennym ogródku
"czarny kącik" w wiosennej odsłonie
I niby - kominek z drobiem w roli głównej
Rzut oka na szczegóły - te koszyczki mają 4cm średnicy i 7cm wysokości razem z pałączkiem
Na stoliku z maszyny do szycia tym razem skromnie - bukiet bazi
I podstawa koncepcji poszewki na poduchy - te zdziwione dzioby mnie urzekły , musiałam je mieć
I taki szybki, szydełkowy stroik na świecę pod kolory koncepcji
I jeszcze raz kuchnia - poczciwe , stare kumoszki na swoim miejscu w kuchni
A to jeszcze nie wszystko, będzie jeszcze parę świątecznych fotek.
No to jeszcze zaległości fotkowe.
Te wszystkie piękne kwiaty zakwitną kiedyś w moim ogródku.
A to mój ostatni nabytek , prezent od małżonka . Te kamienie to granaty a bransoleta jest bardzo szeroka, prawie 5cm i dość ciężka.




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz