Remont w starym biurze się skończył . I dobrze , za kilka dni wystawiam biuro na sprzedaż . Muszę tylko przygotować komplet dokumentów. I z tego powodu znów musiałam remont przedpokoju przesunąć . Ważniejsze okazało się wywiezienie śmieci i ostatnich pudełek z różnymi artefaktami pracowymi. Wywieźliśmy . Majster od remontu z własnej inicjatywy posprzątał całe pomieszczenie , w ramach umówionej ceny za robotę ; pomył płytki w łazience , okna , podłogi , kaloryfery i drzwi. W sumie to się przydało , bo gdyby on tego nie zrobił to ja sama bym musiała.
Skończyliśmy około 21.00 i właściwie na tym się skończyła nasza działalność na dziś . Sprawy domowe jak zwykle muszą poczekać ...
Podziubię chyba moją narzutkę , żeby tak reszt wieczoru nie zmarnować .
Dziub dziub bo jesienne chlody. A i zima się zbliża. Porzadny fachowiec.**
OdpowiedzUsuńPóki co wróciło prawie lato . Temeratura 20 stopni na plusie w dzień . Poranki i wieczory chłodniejsze, ale do zimowych chłodów na razie daleko
UsuńA nie lepiej zalec na kanapie i włączyć fajną muzę? :-))))
OdpowiedzUsuńTo też ; fajna muza albo jeden z dwóch jedynie słusznych filmów ( takich na zły nastrój i męczący tydzień ) i... zajęte ręce .Bo ja bez zajęcia dostaję kota
Usuń