pogody ? A może za podszeptem internetów? W każdym razie lato jeszcze się na dobre nie rozkręciło, a ja już nastrój jesienny złapałam. Pracę skończyłam dziś dość szybko , bo już około 13.30 więc sobie zaczęłam po różnych forach buszować i z tego buszowania zaczęłam obmyślać dekoracje na jesień. Nawet kilka drobiazgów sobie do ulubionych zapisałam , żeby nie zgubić. A na razie zmobilizowałam się i lekko zmodyfikowałam wystawkę na niby-kominku. Szklane kwiaty i kogutki zastąpiły zamorskie dziwa czyli ośmiornice, koniki morskie i jakieś egzotyczne ptaszory. Niech się kojarzą z dalekimi podróżami...
A póki co, szykujemy się do wyjazdu. To już po jutrze. Sprawdziłam kilka miejsc do pozwiedzania w piątek bliskich naszej kwaterze i tylko tak na pół dnia, bo potem już wyjazd do Lwówka , sobotę w całości przeznaczamy na wystawę a w niedzielę powrót niestety. Nie ma jednak tego złego , bo będzie na nas czekać nasz PDzO i pewnie kolejne już warzywne żniwa.
Wieje i to potężnie i trochę mży. Pogoda jesienna jak by na to nie spojrzeć, choć oczywiściej znacznie cieplej.
Ojojoj... To chyba ta pogodowa jesień dziś po południu do nas też przylazła, a ja akurat godzinę wcześniej pranie na dworze rozwiesiłam do wysuszenia:) jak było mokre, tak nadal jest:)
OdpowiedzUsuń