no i poniosło i wilka. Babsko co nachodziło moją matkę dostało jakiś wyrok. Zasuwa z miotłą i sprząta ulice pod nadzorem. Nie powiem ,że się nie ucieszyłam. Należało jej się . Widać , ktoś miał większego farta niż ja , albo lepszą sytuację prawną i jej załatwił. 😁
Właśnie nasz hmmm prezydent się popisał! Nie podpisze Safe i nakłamał do tego. Niech teraz idzie się tłumaczyć wojskowym. Na ich miejscu odwróciłabym się plecami zamiast salutować. Wstyd i hańba! Co tu więcej mówić... Chyba jak Zagłoba w Potopie, w scenie gdy Radziwiłł wznosił toast na cześć króla szwedzkiego...Tfu!
Przyjechały moje zamówione nasionka i sadzonki. Ale będzie się działo w sobotę, bo część już się nadaje do siania od razu. Specjalnie takie zamówiłam i podobno wszystko łatwe w uprawie. To akurat się okaże w praktyce. Tak, że od soboty sezon na krzaczki rusza pełną parą.
Do wiosny jeszcze chwilka , ale pączki na naszych przybiurowych drzewkach już są więc trochę wiosny i na bloga wprowadzam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz