"święta, święta i po świętach". Następny świąteczny weekend dopiero na Wielkanoc. Może to i dobrze, bo jakoś normalniej wszystko działa, choć czasem monotonnie. Mnie tam nuda nie zagraża, zakładam ,że nic się nie wydarzy ale u mnie jak to u mnie; wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie.
Zarząd wspólnoty podrzucił nam nowe opłaty. W sumie nie tak dużo. Raptem 12zł różnicy za śmieci, przeżyjemy. Jak na nasz metraż to i tak rozsądną kasę płacimy za mieszkanie.
Dzień minął mi znów na przekładaniu papierzysk. Skąd się tyle tego bierze w takiej małej firmie jak nasza? Niepojęte. Ile bym nie zrobiła , to wciąż są. Od przyszłego tygodnia zaczynamy zbierać fanty na wsparcie szkoły. Mamy ich już całkiem sporo , a jeszcze nie zaczęłyśmy. Do 7 lutego zdążymy. Tym razem zabawa z aukcją i loterią przed końcem karnawału.
Tymczasem czytam i "zwiedzam" fora ogródkowe.
Papiery mnożą się przez pączkowanie😃 i nic na to nie poradzisz. A robota Cię kocha i wszystko się zazębia. Ale już z górki. Pocieszam się, bo zima jeszcze potrwa. Buziaki
OdpowiedzUsuńByle przednówek był krótki, bo go nie cierpię, już wolę zimę z wszelkimi konsekwencjami.
Usuń