Kończy nam się piasek z solą do posypywania biurowego podwórka, wybraliśmy się kupić i klapa. Nigdzie ani worka . Oblecieliśmy wszystkie okoliczne markety , budowlankę i ogrodnicze. Wszędzie wszystko wyprzedane. Wychodzi na to, że jeszcze będziemy musieli do le roy się udać . Może będzie.
Starsza synowa obchodzi dziś imieniny. Wybraliśmy się z życzeniami oczywiście i dużym bukietem tulipanów. Zrobiła pyszną pizzę na kolację. Pośmialiśmy się z ich przygód z sąsiadami. Mają w bloku nie złą ekipę.
Tak poza tym zaczęłam sobie ściągać ebooki z pendriva, który dostałam od Luci. Trochę mi to zajmie.
A za oknem śnieżnie , aż trudno w to uwierzyć. Lód puścił, dziś już dało się normalnie przemieszczać.
Imieninowa pizza zawsze wskazana. A ściąganie ebooków jak za oknem zima, to sama przyjemność. A jak Ci się znudzi, to masz co czytać.
OdpowiedzUsuńU mnie odwilż. Zobaczymy jak jutro. Buziaki
Chyba się nie znudzi, ale czasu potrzebuję na tę zabawę. Pizza była pyszna. Buziaki!
Usuń