-mirabelki znaczy zakwitły. Wiosna na całego i jak tak się rozejrzałam dziś na spacerze to zieleni już całkiem sporo. Mimo wszystko jednak chłodno. Po wczorajszym bardzo ciepłym dniu dziś wieje zimny wiatr i to się czuje. Rodzinny rosołek pożarty, micha galaretki owocowej też. Na jakiś czas mam z głowy jedzonko dla rodzinki, bo zwykle przychodzą na rosołek. A wiosną i latem na rosołki za ciepło. Już prędzej jakiś grill na działce się zmaterializuje. Oczywiście po drodze jeszcze śniadanie wielkanocne , ale tu się dzielimy robotą z synowymi więc nie będzie to jakiś duży problem.
Tak poza tym trochę niedospana jestem za co obwiniam zmianę czasu. Jeszcze z dzień i stanę na nogi. No i co tu ukrywać , wczorajsze porządki skutecznie mi dały do zrozumienia ile mam lat.
Dobrego tygodnia!
Wszystko to prawda. Było słońce, ale bardzo zimny wiatr. Ale wszystko kwitnie. I ta mgiełka zieleni dookoła. Jeszcze nie zielono, ale taka właśnie zielona mgiełka. Ja znowu chodzę i moje ciało to sobie przypomina. Jednak wróciłam zmęczona.
OdpowiedzUsuńCzekam na cieplejsze dni z planami spacerowymi.
Rosołek pożarty czyli pomidorowej nie będzie jutro. Buziaki
Będzie, bo trochę zostało, ale makaron zniknął cały , bo wiadomo , do mamy się przychodzi na makaron z rosołem a nie na rosół z makaronem .
UsuńPamietam jeden Twoj wpis o tym, jak Wam jakis kot ukradl kielbase i z grilla wyszly nici :))) To bylo smieszne, ale kocur-lajdak :)))
OdpowiedzUsuńOj to było dawno , jak zaczynaliśmy budowę domku i faktycznie , koci przestępca a zdarzenie w sumie zabawne .
Usuń